John Travolta złożył tragiczne wyznanie: jego pierwsza wielka miłość umarła w jego ramionach
John Travolta miał zaledwie 23 lata, kiedy zakochał się w Dianie Highland. Jednak historia miłość między dwoma aktorami niestety zakończyła się bardzo smutno. Artysta stracił swoją pierwszą wielką miłość zaledwie kilka miesięcy po ich spotkaniu.

Według New York Post John Travolta był świadkiem śmierci swojej pierwszej kochanki. Highland zmagał się z rakiem i zmarł tuż w ramionach aktora. Utrata Diany głęboko wstrząsnęła gwiazdą Hollywood, a on przypomniał sobie ostatnie chwile ukochanej kobiety do końca życia, przyznając, że wtedy «poczuł, jak dusza » ją opuszcza.
Diana była poważnie chora jeszcze przed spotkaniem z Travoltą. Jednak po mastektomii aktorka patrzyła w przyszłość z nadzieją i nie pozwalała nawet na myśl, że choroba może powrócić. Ale dokładnie tak się stało.
John Travolta miał 23 lata, kiedy stracił swoją pierwszą wielką miłość: zmarła w jego ramionach

W tym czasie Travolta przebywał w Nowym Jorku, gdzie kręcił «Saturday Night Fever». Gdy tylko dowiedział się o strasznej wiadomości, aktor poleciał do domu pierwszym lotem, aby być blisko ukochanej. Rozumiał, że jedyne, co mógł zrobić w takiej sytuacji, to wspierać Dianę tak bardzo, jak tylko mogła w jej nowej walce z rakiem. Niestety, ta walka okazała się bardzo krótka… Zaledwie dwa tygodnie po diagnozie Diany zmarła. Wspominając ostatnie dni swojej pierwszej wielkiej miłości, gwiazda filmu «Grease» powiedziała.
«Dałem jej wiele radości w ostatnich miesiącach jej życia. I od tego czasu mam wrażenie, że ona zawsze jest obok mnie. Przynajmniej w mojej głowie… Diana zawsze chciała dla mnie tylko best».

Travolta marzyła o założeniu rodziny z Dianą i przeprowadzce z nią do wspólnego domu. W trakcie ich związku aktor utrzymywał także ciepłe relacje z synem Diany, który urodził się jej w poprzednim małżeństwie.
