Mało znane błędy i wpadki filmowe w filmie „Absolwent”

Jeszcze zanim terminy takie jak „MILF” i „kuguar” weszły do powszechnego użycia, film „Absolwent” stał się prawdziwą sensacją i na zawsze zapadł w pamięć wszystkim, którzy go obejrzeli.

Ann Bancroft zagrała jedną z głównych ról w swojej karierze, z zadziwiającą łatwością łącząc wyrafinowanie, piękno i emocjonalną głębię, a nieśmiała niewinność Dustina Hoffmana sprawiła, że film był jednocześnie bliski, zabawny i bardzo żywy. Sceny takie jak kultowa kwestia „Pani Robinson, próbuje mnie pani uwieść, prawda?” już dawno stały się legendą.

Jednak nawet takie arcydzieło nie uniknęło błędów i kuriozów. A jedna ze szczególnie gorących scen ma swoją historię, o której wie niewielu… a kiedy ją poznasz, nie będziesz już w stanie oglądać tego epizodu tak jak dotychczas…

Mało znane błędy i wpadki filmowe w filmie „Absolwent”
„Absolwent” trafił na ekrany w 1967 roku, w samym środku bitlomanii, kiedy wojna w Wietnamie wywoływała już protesty na ulicach. Kultura hipisowska szybko zyskiwała na sile, a ludzie coraz częściej kwestionowali autorytety, normy społeczne, seks i relacje. Filmowi udało się uchwycić cały ten klimat epoki — jasno, trafnie i znakomicie odzwierciedlając swoje czasy.

Ale nawet takie arcydzieło miało swoje ukryte strony. Prawie sześćdziesiąt lat później mało znane wpadki i ciekawe historie z planu filmowego w końcu wychodzą na jaw i mogą na zawsze zmienić wasze spojrzenie na ten film.

Myjący okna?

Wcielając się w postać Benjamina Braddocka — świeżo upieczonego absolwenta college’u, uwikłanego w skandaliczny romans z dorosłą, zamężną panią Robinson, graną przez Ann Bancroft — Hoffman znakomicie oddał bolesną nieśmiałość i skrępowanie.

Uprzejmość Braddocka i jego całkowita naiwność stały się w filmie prawdziwym skarbem komediowym.

Kiedy Hoffman przyszedł na casting do tej roli, nie miał jeszcze trzydziestu lat. W tamtym czasie nie był znanym aktorem, a ponadto producenci początkowo w ogóle nie widzieli go w tej roli.

Kiedy Hoffman pojawił się w biurze castingu, producent Joseph E. Levin wziął go za myjącego okna. Hoffman natychmiast zorientował się, o co chodzi, nie stracił zimnej krwi, a nawet zaczął wycierać szybę. Dopiero po chwili Levin zdał sobie sprawę, kto tak naprawdę stoi przed nim — i od tego momentu zaczęła się prawdziwa magia castingu.

Dlaczego Robert Redford nie dostał tej roli

Zanim rola Benjamina Braddocka trafiła do Dustina Hoffmana, przesłuchania wraz z Candice Bergen odbywał Robert Redford. Jednak reżyser Mike Nichols nie był pewien, czy Redford będzie w stanie przekonująco oddać wizerunek nieudacznika, który był niezbędny dla tej postaci.

Mało znane błędy i wpadki filmowe w filmie „Absolwent”
Kiedy Nichols wyjaśnił swoje wątpliwości, Redford zaczął udowadniać, że doskonale rozumie nieporadność Benjamina i jego poczucie społecznej wyobcowania.

Nichols wysłuchał go, a potem zadał celny cios jednym zdaniem:

„Bob, spójrz na siebie w lustrze. Czy naprawdę potrafisz sobie wyobrazić, że taki mężczyzna jak ty ma trudności z uwiedzeniem kobiety?”

Redford wszystko zrozumiał, a rolę otrzymał inny aktor, ale więź między nim a Nicholsem nawiązała się już wcześniej: wcześniej Nichols zatrudnił go do swojego pierwszego broadwayowskiego hitu „Barefoot in the Park”.

Nazywano go „nosatym”

A propos chaotycznego castingu do „Absolwenta” – oto jeszcze jeden godny uwagi szczegół: poproszono Hoffmana o zagranie sceny miłosnej z córką bohaterki granej przez Ann Bancroft, którą wcieliła się Catherine Ross, mimo że wcześniej nigdy nie występował w podobnych scenach.

Później przyznał: „Taka dziewczyna jak Ross za nic nie zainteresowałaby się takim facetem jak ja, nawet za milion lat”. Sama Ross również nie była pewna, mówiąc, że Hoffman „wyglądał na prawie metr wzrostu w czapce… tak zaniedbanego. To będzie katastrofa”.

A jednak, pomimo całej tej niezręczności – a może właśnie dzięki niej – Mike Nichols i tak go zatwierdził. Później Nichols otrzymał „Oscara” za najlepszą reżyserię tego filmu.

„Z tego, co rozumiem, Mike Nichols postąpił bardzo odważnie, obsadzając mnie w roli, do której nie pasowałem, w tym sensie, że byłem Żydem. W rzeczywistości wiele recenzji było bardzo negatywnych. Był to swego rodzaju ukryty antysemityzm… W recenzjach nazywano mnie „płaskim nosem”, pisano o „nosowym głosie” – opowiadał Hoffman po latach.

Od kasowego triumfu do 55 dolarów tygodniowo

Film „Absolwent” zarobił ogromną sumę 104,9 miliona dolarów i stał się największym hitem 1967 roku, ale sam Dustin Hoffman prawie nie wzbogacił się. Za udział w filmie otrzymał 20 tysięcy dolarów, a po opłaceniu podatków i czynszu za tymczasowe mieszkanie pozostało mu zaledwie 4 tysiące. Co zrobił potem? Złożył wniosek o zasiłek dla bezrobotnych w stanie Nowy Jork i otrzymywał 55 dolarów tygodniowo, mieszkając w maleńkim dwupokojowym mieszkaniu na West Village.

Mało znane błędy i wpadki filmowe w filmie „Absolwent”

Dlaczego Doris Day odmówiła

Wiele już mówiliśmy o Dustynie Hoffmanie, ale to Anne Bancroft w roli pani Robinson dosłownie skradła cały film. Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś inny mógł zagrać tę postać z taką siłą, subtelnością i wewnętrznym napięciem. Bancroft była wybitną aktorką – być może nawet niedocenianą – i choć za tę rolę nie otrzymała Oscara, jej kreacja do dziś pozostaje niezapomniana i prawdziwie kultowa.