We francuskiej prasie i sieciach społecznościowych ponownie wybuchły brutalne dyskusje na temat rzekomych tajemnic osobistych Emmanuela Macrona. Powodem była głośna wypowiedź dziennikarki Floriany Tardif, która pokazała fotografię kobiety rzekomo zakłócającej spokój prezydenckiej rodziny. Według jej wersji mówimy o aktorce Farahani —, bardzo imponującej osobie!

Tardif zapewnia: Brigitte Macron rzekomo odkryła osobistą korespondencję męża z artystą. Potem, według plotek, doszło do poważnej kłótni między mężem i żoną, niemal burzliwą rozgrywką. Natychmiast przypomnieli sobie stary epizod w samolocie, kiedy Pierwsza Dama Francji zareagowała emocjonalnie na zachowanie męża.

Teraz sarkastyczni internauci próbują powiązać ten incydent z tą korespondencją. Tylko przypadek?

Sama Golshifteh od dawna uważana jest za wybitną postać francuskiego kina: jasną, tajemniczą, niczym bohaterka powieści szpiegowskiej. Wielokrotnie przypisywano jej relacje z wpływowymi mężczyznami, a jej życie osobiste od dawna stało się ulubionym tematem tabloidów. Aktorka ma na swoim koncie dwa małżeństwa i oba zakończyły się głośnymi rozwodami.

Dlatego nowe rozmowy na temat możliwego romansu tylko jeszcze bardziej podsyciły zainteresowanie opinii publicznej.
Internet jak zwykle jest podzielony. Niektórzy zapewniają: «Farahani jest młodsza, jaśniejsza i bardziej spektakularna niż 66-letnia Brigitte!» Inni upierają się: Brigitte pozostaje główną osobą w życiu prezydenta i jest mało prawdopodobne, aby zaryzykował zniszczenie ich trwającego od kilkudziesięciu lat sojuszu. A jeszcze inni, spokojniejsi, zauważcie: «Ile już jest możliwe? Wokół rodziny Macrona krążą ciągłe plotki, ale wciąż nie ma prawdziwych dowodów!»

Pałac Elizejski i sama aktorka nadal wolą nie komentować tego, co się dzieje. Kto jednak wątpił: głośne historie we Francji są kochane prawie tak samo jak świeże rogaliki. Wygląda na to, że kontynuacja jest jeszcze przed nami…
