Charlize Theron znów wzbudziła zainteresowanie — i tym razem posunęła się dalej, niż wielu mogło się spodziewać.
50-letnia aktorka pojawiła się na nowojorskiej premierze swojego nowego filmu „Apex” w stylizacji, która natychmiast stała się głównym tematem rozmów. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało jak klasyczny kostium o nienagannym kroju. Jednak już po sekundzie stało się jasne: coś w tym stroju nie grało. Brakowało bowiem jednego ważnego elementu.

Charlize pojawiła się w efektownym kostiumie marki Dior – surowej, strukturalnej marynarce w połączeniu z idealnie skrojonymi spodniami. Jednak pod spodem nie miała na sobie koszuli. Ani topu. Ani stanika. Zamiast tego aktorka założyła osobny biały plisowany kołnierzyk, który spoczywał na szyi jako samodzielny element i wydawał się istnieć niezależnie od całej stylizacji.

Efekt był naprawdę uderzający: z daleka strój wyglądał na stonowany i elegancki. Jednak z bliska ukazywał się zupełnie inaczej — znacznie odważniej i bardziej prowokacyjnie. Kontrast między oficjalnym kostiumem a odsłoniętą skórą tworzył napięcie, którego nie dało się nie zauważyć.

I najwyraźniej nie zamierzała łagodzić tego wrażenia: jaskrawoczerwona szminka sprawiła, że stylizacja stała się jeszcze bardziej wyrazista, a krótka, gładka fryzura typu bob wyraźnie otaczała twarz, nadając całej stylizacji chłodną pewność siebie i niemal nieosiągalną surowość.
Reakcja nie kazała na siebie długo czekać: jedni zachwycali się tym, jak po raz kolejny przełamała oczekiwania, podkreślając, że nawet tak niestandardowy strój wyglądał na niej efektownie i przemyślanie. Inni mieli wątpliwości, nazywając ten wizerunek dziwnym i dyskutując, czy aktorka nie przekroczyła granicy. Nie był to jednak jedyny modowy moment, którym się wyróżniła.

Podczas promocji filmu „Apex” Charlize już kilkakrotnie pojawiała się w zapadających w pamięć stylizacjach. Wśród nich znalazł się zestaw o ciekawej fakturze w niebiesko-zielonym odcieniu – top z wysokim kołnierzem i spódnica, a także biała asymetryczna kreacja o wyrazistych liniach. Później, w programie „The Tonight Show Starring Jimmy Fallon”, pojawiła się w bardziej stonowanej wersji tego samego pomysłu – w czarnym garniturze, ale z koronkowym stanikiem pod marynarką.
A jednak to właśnie stylizacja z premiery zapadła widzom w pamięć najbardziej. Nie tylko dlatego, że się wyróżniała. Wywołała ona bowiem reakcję publiczności.
