Suzanne Somers miała za sobą długą i pełną sukcesów karierę jako aktorka, przedsiębiorczyni i pisarka. Gwiazda serialu „Three’s Company” zmarła tragicznie w 2023 roku po długiej walce z rakiem, z którym zmagała się od lat.
Somers zdecydowała się nie poddawać chemioterapii, a zamiast tego polegała na alternatywnych lekach i metodach leczenia.
Mimo to, jak donoszą źródła, jej przyjaciele błagali ją, by ponownie przemyślała swoją decyzję. Niestety, było już za późno i zmarła 15 października 2023 roku. Akt zgonu, do którego dotarł „USA Today”, rzucił nowe światło na to, co doprowadziło do jej śmierci.

Suzanne Somers w bardzo krótkim czasie z nieznanej aktorki stała się gwiazdą. Po występach w szkolnych przedstawieniach otrzymała swoją pierwszą znaczącą rolę w filmie George’a Lucasa z 1973 roku „American Graffiti”, w którym miała do powiedzenia tylko jedno zdanie: „Kocham cię”.
„To moment, który zmienia życie. Pięć sekund w filmie, których nigdy nie zapomnę” – powiedziała, dodając, że Lucas powiedział jej: „Wszyscy zawsze będą pamiętać tajemniczą blondynkę w Thunderbirdzie”.
Suzanne Somers
Niedługo potem Suzanne Somers dostała angaż w programie „The Tonight Show with Johnny Carson”, gdzie co miesiąc zaczęła czytać poezję przed ogólnokrajową publicznością. Przedstawiała się jako „tajemnicza blondynka w Thunderbirdzie”.
Trudno było nie zauważyć Suzanne Somers, i pewien dyrektor telewizyjny również tego nie przeoczył. Zaproponował jej rolę w nowym serialu telewizyjnym zatytułowanym „Three’s Company”. Została obsadzona w roli Chrissy Snow i pomogła serialowi stać się telewizyjnym megahitem.
„Jestem naprawdę dumna z tego, że stworzyłam postać tej „głupiej blondynki”, bo miała ona swój kodeks moralny. Była urocza” – wyjaśniła Somers.
Jednak kariera Somers w serialu „Three’s Company” zakończyła się nagle. Uważała – i słusznie – że powinna otrzymywać takie samo wynagrodzenie jak główny aktor serialu, John Ritter, i poprosiła producentów o 500-procentową podwyżkę. Zamiast 30 000 dolarów, które zarabiała tygodniowo, chciała 150 000 dolarów.
Zamiast podwyżki, Suzanne Somers nie otrzymała żadnego wynagrodzenia. Dlaczego? Została zwolniona.
„Kiedy mnie zwolniono, pomyślałam: »Nie powinnam była o to prosić. Dlaczego o to poprosiłam? Dlaczego myślałam, że mogę zarabiać tyle samo, co mężczyźni? Za kogo ja się uważałam?«” – powiedziała.
„Zamiast pomyśleć: »Hej, dajcie spokój. Mam najwyższą oglądalność spośród wszystkich kobiet w telewizji. Występuję w najpopularniejszym programie. Wykonuję też najcięższe zadania«, popadłam w niską samoocenę. Przez rok chowałam się w domu, pogrążona w absolutnym smutku”.

Po zakończeniu serialu „Three’s Company” Somers dostała kilka innych ról, w tym główną w serialu „She’s the Sheriff”, w którym zagrała w 44 odcinkach, ale jej pasja uległa zmianie. Zamiast tego zajęła się wydawaniem książek i została przedsiębiorcą, zarabiając fortunę. W chwili śmierci majątek Suzanne szacowano na 100 milionów dolarów.
Suzanne Somers – rak
Jednak podczas gdy Suzanne Somers budowała swoje imperium biznesowe, zmagała się z jeszcze jedną poważną sprawą.
W 2001 roku Somers ujawniła w programie „Larry King Live”, że od około roku przechodziła leczenie raka piersi. Wyjaśniła, że lekarze wykryli nowotwór w kwietniu 2000 roku podczas rutynowego badania mammograficznego.
„Przez ostatni rok walczyłam z rakiem piersi i przeżyłam go; byłam w tej klinice i wszystko to miało związek z moim rakiem piersi” – powiedziała Somers Larry’emu Kingowi. „Ale po prostu, wiesz – mam tak szczere relacje z amerykańską publicznością. To znaczy, pisałam książki o alkoholizmie i łączeniu rodzin, a oni byli ze mną w moich wzlotach i upadkach. A to była po prostu jedna z tych rzeczy – myślę, że najbardziej szokujące słowa, jakie kiedykolwiek przyszły mi do głowy, nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek w życiu usłyszę od kogoś, że mam raka piersi. I to było – to było tak…”
Somers kontynuowała: „Byłam w takim szoku. Jestem bardzo silna i byłam w takim szoku, bo zawsze dbałam o siebie i po prostu myślałam, że to mi się nigdy nie przydarzy, ale myślę, że tak właśnie wszyscy myślą; że to im się nie przydarzy. A interesujące jest to, czego dowiadujesz się o sobie, gdy zdiagnozowano u ciebie raka. A rak nie jest dla mięczaków”.

Chociaż Somers powiedziała, że zajęło jej kilka dni, zanim zdała sobie sprawę, że ma raka, postanowiła wyruszyć „na wojnę”. Aktorka zebrała lekarzy, aby poznać ich opinie na temat dalszego przebiegu choroby, a oni stwierdzili, że chemioterapia jest najlepszym rozwiązaniem.
Suzanne Somers zrezygnowała z chemioterapii na rzecz alternatywnych metod leczenia
Suzanne jednak nie chciała tego i zwróciła się ku innym rozwiązaniom.
„Kiedy słyszę o standardowym przebiegu leczenia, to… nie chcę stracić włosów, ale utrata włosów była najmniejszym z moich zmartwień. Ale… nie podoba mi się to, jak ten lek wpływa na ludzi. To, co widziałam… Chemioterapia. Widziałam osoby poddane leczeniu, wiem, że to pomaga. Wiem, że to pomaga”.
„To działa [w przypadku raka piersi], ale postanowiłam poszukać alternatywnych rozwiązań” – kontynuowała. „Ponieważ w swoich książkach poświęciłam wiele uwagi hormonom i temu, że to właśnie równowaga hormonalna powoduje przybieranie lub utratę wagi, wierzyłam, że zrównoważony poziom hormonów zapobiega chorobom. A pierwszą rzeczą, jaką mi powiedzieli, było: „Odstawiamy wszystkie hormony”. Odmówiłam, mówiąc, że będę nadal przyjmować hormony, co jest pierwszym krokiem wbrew standardowemu postępowaniu…”
„Nie chciałam chemioterapii”.
Później okazało się, że Suzannee Somers przeszła już leczenie nowotworowe podczas kręcenia serialu „Three’s Company”. Somers powiedziała, że w czasie, gdy wcielała się w rolę Chrissy Snow, trzykrotnie była leczona z powodu raka.
„Nawet gdy grałam Chrissy w serialu „Three’s Company”, trzykrotnie miałam raka” – powiedziała Somers w wywiadzie dla CBS News w 2020 roku.

„Nazywają to ciężką hiperplazją macicy. Nie robiłam z tego wielkiej sprawy” – kontynuowała, dodając, że w wieku 30 lat miała również czerniaka złośliwego na plecach.
Niestety, mimo że wydawało się, że rak zniknął z jej organizmu, powrócił.
„Nie miała zbyt wiele czasu, by cokolwiek zrobić”
15 października 2023 roku Suzanne Somers zmarła w wieku 76 lat.
„Suzanne Somers zmarła spokojnie w swoim domu we wczesnych godzinach porannych 15 października. Przez ponad 23 lata walczyła z agresywną postacią raka piersi” – napisał w oświadczeniu wydanym w imieniu rodziny aktorki jej wieloletni rzecznik prasowy, R. Couri Hay.
„Suzanne otaczali jej kochający mąż Alan, syn Bruce oraz najbliższa rodzina” – czytamy dalej w oświadczeniu. „Jej rodzina zebrała się, aby świętować jej 77. urodziny 16 października. Zamiast tego będą świętować jej niezwykłe życie i chcą podziękować milionom fanów i obserwujących, którzy ją bardzo kochali”.
Ponadto Hay powiedział magazynowi People: „Było tyle planów, a ona zawsze pracowała i marzyła, wciągnęła swoją rodzinę do branży, a wnuki i pasierbowie byli częścią tego biznesu”, dodając, że Suzanne była „bardzo zaangażowana aż do samego końca”.
Wcześniej w tym roku Somers powiedziała, że „wykorzystali najlepsze alternatywne i konwencjonalne metody leczenia, aby z tym walczyć”. Tymczasem źródło bliskie zmarłej gwiazdzie serialu „Three’s Company” przedstawiło inny obraz sytuacji.
Jak donosi Daily Mail, przyjaciele Somers próbowali przekonać ją, by porzuciła alternatywne podejście do leczenia raka na rzecz chemioterapii.

„Kilka osób radziło jej, by rozważyła bardziej konwencjonalne podejście, ale ona nie posłuchała” – powiedział „Daily Mail” informator bliski Somers. „Dowiedziała się o nawrocie raka dopiero na początku lata, więc nie miała zbyt wiele czasu, by zrobić cokolwiek poza pogodzeniem się z tym. „
Suzanne Somers była krytykowana za mówienie o alternatywnych metodach leczenia raka
Źródło kontynuowało: „Zawsze odrzucała chemioterapię, więc nie wchodziła nawet w grę. Jej przyjaciele i bliscy wielokrotnie namawiali ją, by ponownie to rozważyła, zarówno podczas walki z rakiem, jak i pod koniec. Nigdy nie żałowała swoich decyzji i była gotowa odejść. Wierzyła, że przeżyła życie przekraczające jej najśmielsze marzenia i naprawdę odcisnęła swoje piętno na świecie”.
Co więcej, źródło podało, że Suzanne zdawała sobie sprawę, iż koniec jest bliski, i mogła pożegnać się z bliskimi zaledwie kilka dni przed śmiercią.
„Chwila jej odejścia była błogosławieństwem, ponieważ byli przy niej bliscy. „Mogła pożegnać się ze wszystkimi, których kochała, a było to tak wiele osób. Pogodziła się ze swoim losem i odeszła z godnością”.
Chociaż Suzanne Somers zdecydowała się pójść alternatywną drogą, stosując różne rodzaje terapii, mówiła o tym również na wielu innych platformach, w tym w książkach i podczas występu w programie The Oprah Winfrey Show. Mimo to niektórzy nadal bardzo krytycznie odnosili się do jej postępowania.
W artykule opublikowanym w serwisie CNN w 2009 roku dr Otis Brawley, dyrektor medyczny Amerykańskiego Towarzystwa Onkologicznego i ekspert ds. zdrowia CNN, stwierdził, że wypowiedzi Suzanne Somers na temat alternatywnych metod leczenia raka są ryzykowne i mogą wpłynąć na decyzję innych osób o rezygnacji z konwencjonalnych terapii.

„Jest wspaniałą aktorką i chciałbym, żeby pozostała przy swoim pierwotnym zawodzie. Wiem, że niektórzy ludzie usłyszą jej przesłanie, zastosują się do jej rad ze względu na jej status gwiazdy i poniosą szkody. Jej porady medyczne mogą nawet doprowadzić do śmierci” – napisał Brawley.
Wdowiec Alan Hamel opowiedział o jej ostatnich dniach
„Zaznaczam, że nie jestem krytyczny wobec koncepcji medycyny alternatywnej i komplementarnej. Stosowana mądrze, może być przydatna” – dodał. „W rzeczywistości otwartość na inne pomysły jest tym, co pozwala nam rozwijać medycynę konwencjonalną. Dzisiaj medycyna konwencjonalna korzysta z wyciągu z kory drzewa zwanego aspiryną lub korzenia rośliny zwanej winkrystyną dzięki obserwacjom osób praktykujących medycynę niekonwencjonalną”.
Suzanne Somers zmarła 15 października w Palm Springs w Kalifornii.
Zaledwie dzień później jej wdowiec, Alan Hamel, opowiedział stacji NBC o jej ostatnich chwilach życia. Powiedział, że w dniach poprzedzających jej śmierć wiedział, iż zbliża się koniec, i że zmarła spokojnie.
„Leżeliśmy razem w łóżku, a jej oddech był nieregularny. Rozmawiałem z nią od wielu godzin” – powiedział. „Nie reagowała na nic, z wyjątkiem tego, że kiedy ją pocałowałem, odpowiedziała, a potem, około piątej nad ranem, odeszła”.
Tymczasem, zanim jej stan się pogorszył, Hamel wyjaśnił, że spędziła sześć tygodni u specjalisty w Chicago i wydawało się, że czuje się lepiej. Oboje poznali się, gdy on prowadził program ABC „The Anniversary Game”, a Somers wystąpiła w nim jako „modelka-nagroda”.
„Jadła i, no wiesz, brała leki” – kontynuował. „Nagle przestała reagować, nie jadła i nie brała leków. Ponieważ znam ją tak dobrze, pomyślałem: »Ciekawe, czy powinienem zadzwonić pod numer 911?«. Wiedziałem jednak, że ona by tego nie chciała i że nie chce iść do szpitala”.

„Rozmawiałem z nią godzinami każdej nocy i zakładałem, że mnie słyszy, bo poruszała ustami” – dodał Alan Hamel w wywiadzie dla NBC. „Mam nadzieję, że rozumiała, co mówię”.
Ujawniono oficjalną przyczynę śmierci Suzanne Somers
Fox News napisał, że z aktu zgonu wynika, iż po śmierci Somers nie przeprowadzono sekcji zwłok. Przeprowadzono jednak biopsję. Ponadto stwierdzono, że gwiazda serialu „Three’s Company” zmarła w „hospicjum domowym” w swoim domu w Palm Springs.
Jak donosi „USA Today”, które uzyskało kopię aktu zgonu, oficjalną przyczyną śmierci był rak piersi. Rak rozprzestrzenił się również na mózg.
„Wśród schorzeń, które przyczyniły się do śmierci Somers, wymieniono również nadciśnienie i wodogłowie, czyli nagromadzenie płynów w mózgu” – podał serwis informacyjny.
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł o Suzanne Somers, być może zainteresuje Cię to, co miała do powiedzenia na temat swojej partnerki z serialu „Three’s Company”, Joyce DeWitt, przed jej śmiercią.
Spoczywaj w pokoju, Suzanne Somers. Udostępnij ten artykuł, aby uczcić jej pamięć.
