Co się stało z Laurą San Giacomo? Oto jak wygląda dzisiaj

Laura San Giacomo wkroczyła na hollywoodzką scenę z wielkim hukiem – i głosem, którego nie dało się zapomnieć.

Po tym, jak zrobiła furorę w kinie niezależnym i niemal przyćmiła pozostałych bohaterów w filmie „Pretty Woman”, ta magnetyczna brunetka szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy lat 90. Jednak po latach spędzonych na czerwonych dywanach i premierach filmowych podjęła zaskakującą decyzję zawodową, która miała wszystko wspólnego z rodziną.

Gdzie więc jest teraz Laura San Giacomo? Cofnijmy się w czasie i nadróbmy zaległości.

Od Szekspira do ulubienicy Sundance
Któregoś wieczoru ponownie obejrzałem film „Quigley Down Under” — i szczerze mówiąc? To chyba jeden z najbardziej niedocenianych westernów. Oczywiście, Tom Selleck robi swoje i pomaga filmowi zdobyć kultową popularność, ale tym razem moją uwagę przykuła Laura San Giacomo w roli Crazy Cory.

Jej gra jest szalona, surowa i niezapomniana – i wtedy dotarło do mnie: dawno jej nigdzie nie widziałem. Gdzie więc się podziała?

Jeśli nie wiecie, Laura San Giacomo nie tylko przyciąga uwagę na ekranie – za jej talentem stoją solidne korzenie i wykształcenie. Urodziła się w West Orange w stanie New Jersey w rodzinie włosko-amerykańskiej, dorastała w Denville Township, a bakcyla aktorstwa złapała w liceum.

Co się stało z Laurą San Giacomo? Oto jak wygląda dzisiaj

Ta pasja zaprowadziła ją aż do prestiżowej Szkoły Dramatu Uniwersytetu Carnegie Mellon, gdzie w 1984 roku uzyskała dyplom z sztuk pięknych. Zanim pojawiły się błyskające światła i studia filmowe, San Giacomo była głęboko zanurzona w świecie teatru na żywo. Swoje pierwsze kroki stawiała w sztukach Szekspira, Tennessee Williamsa i klasykach off-broadwayowskich. Jednak jej prawdziwy przełom nastąpił nie na scenie, ale w kręgach kina niezależnego.

W 1989 roku ta przypominająca lalkę aktorka oszołomiła widzów jako odważna i skomplikowana Cynthia w filmie Stevena Soderbergha „Seks, kłamstwa i kasety wideo”. Film zdobył Złotą Palmę w Cannes i sprawił, że Soderbergh (i San Giacomo) stali się sławni. Jej rola przyniosła jej nominację do Złotego Globu i pokazała surową charyzmę, której Hollywood nie mogło zignorować.

Jako młoda i obiecująca aktorka Laura San Giacomo nie miała żadnego spektakularnego powodu, by wkroczyć w światło reflektorów. Zapytana, dlaczego chciała zostać aktorką, udzieliła zaskakująco prostej odpowiedzi:

„Nie wiem. Po prostu opowiadanie historii. Bardzo to lubię” – powiedziała, po czym ze śmiechem dodała, że to z pewnością lepsze niż smażenie hamburgerów w McDonald’s.

Laura w filmie „Pretty Woman”
„Pretty Woman” to jeden z tych filmów, których naprawdę nie trzeba przedstawiać – ale zupełnie zapomniałem, że zagrała w nim Laura San Giacomo.

Niektórzy z was mogą jednak najlepiej pamiętać ją jako Kit De Luca, dowcipną przyjaciółkę granej przez Julię Roberts Vivian w tym filmie. Rola była niewielka, ale zuchwałość i blask San Giacomo nadały tej postaci głębię – a fani to pokochali. Kit nie była tylko komiczną postacią; miała w sobie hart ducha, serce i zapadające w pamięć riposty, które sprawiły, że natychmiast stała się ikoną.

Jednak to, czy Kit była jej ulubioną rolą, pozostaje kwestią sporną. W końcu Laura wcieliła się w wiele niezapomnianych i złożonych postaci kobiecych w trakcie swojej kariery.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от 𝕬𝖘𝖍 & 𝕶𝖎𝖒 (@dirty1990s)

„W pewnym sensie lubiłam je wszystkie. Zakochałam się we wszystkich kobietach (które grałam), ponieważ jest w nich coś cudownego, a jeśli się z nimi utożsamiasz, to w pewnym sensie kochasz je wszystkie jak… siostry czy coś w tym rodzaju” – powiedziała magazynowi „Ability Magazine”.

Po sukcesie „Pretty Woman” San Giacomo zagrała w szeregu głośnych filmów. Wystąpiła u boku Alana Rickmana oraz w mrocznych thrillerach, takich jak „Suicide Kings” i „Where the Day Takes You”. Pojawiła się nawet w filmie Stephena Kinga „The Stand”, nie ustępując miejsca w gwiazdorskiej obsadzie, w której znaleźli się m.in. Rob Lowe i Ed Harris.

Jednak właśnie wtedy, gdy jej kariera filmowa rozkwitała, podjęła decyzję, która zaskoczyła wielu.

Wymiana wielkiego ekranu na ważniejsze priorytety
U szczytu sławy San Giacomo została mamą. A wraz z tym pojawił się nowy priorytet: bycie obecnym. Jej pierwsze małżeństwo, z aktorem Cameronem Dye, trwało od 1990 do 1998 roku. W tym czasie powitali na świecie syna, Masona, który urodził się z porażeniem mózgowym.

Droga Laury jako mamy głęboko wpłynęła na jej życie poza Hollywood. Jej syn Mason zainspirował ją do tego, by stała się zagorzałą orędowniczką dzieci ze specjalnymi potrzebami. Przez lata poświęciła się szerzeniu świadomości i wspieraniu edukacji integracyjnej. Jak powiedziała w programie „Oprah: Where Are They Now?”, „Niepełnosprawność jest czymś naturalnym. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Jest częścią świata i częścią życia”.

„Nie chodzi samodzielnie, nie siedzi samodzielnie ani nie mówi. Korzysta z komputera z funkcją mowy. Zaczęłam działać na jego rzecz, gdy miał trzy lata. Wkrótce miał rozpocząć naukę w szkole” – opowiadała Laura.

Zamiast jednak całkowicie zniknąć ze sceny, przeniosła się do telewizji – posunięcie to zapewniło jej stały harmonogram pracy i miliony nowych fanów.

W 1997 roku dostała główną rolę w serialu NBC „Just Shoot Me!”, wcielając się w dziennikarkę Mayę Gallo u boku George’a Segala i Davida Spade’a.

Serial okazał się hitem, był emitowany przez siedem sezonów i zdobył wiele nominacji do nagrody Emmy. Co ważniejsze, pozwolił San Giacomo zaprezentować swoje umiejętności komediowe – i przypomniał wszystkim, że jest równie zabawna, co zaciekła.

Życie po „Just Shoot Me!”
San Giacomo pozostała aktywna w telewizji, występując w popularnych serialach i odgrywając znaczące role epizodyczne. Użyczyła głosu postaci w serialu „Gargoyles”, pojawiła się w serialach „Veronica Mars”, „Saving Grace” i „The Handler”, a w latach 2016–2022 dołączyła nawet do uniwersum serialu „NCIS”, wcielając się w rolę dr Grace Confalone.

Ostatnio zagrała w filmie „Violet” u boku Olivii Munn, a także wystąpiła w serialach „The Santa Clauses” i „Barry”. Jej kolejny projekt? Komediodramat zatytułowany „Vacuums and the Whistling Pigs”, w którym zagra u boku Erica McCormacka.

Co się stało z Laurą San Giacomo? Oto jak wygląda dzisiaj

Laura San Giacomo została doceniona za swoją działalność charytatywną na wiele sposobów. Została uhonorowana przez American Academy for Cerebral Palsy and Developmental Medicine, otrzymała nagrodę Humanitarian Award od organizacji Shane’s Inspiration oraz zdobyła uznanie Media Access za swoją pracę nad telewizyjną reklamą społeczną „Inclusive Education” w ramach kampanii The More You Know.

Ponadto otrzymała nagrodę Redbook’s Mother and Shaker Award. San Giacomo była również głównym prelegentem na licznych konferencjach, w tym tych organizowanych przez TASH i CalTASH, organizacje działające na rzecz społeczeństwa integracyjnego. Jej zaangażowanie obejmuje również wystąpienia podczas wydarzeń organizowanych przez Departament Edukacji Stanów Zjednoczonych oraz warsztatów dla młodych neurologów fundacji Children’s Neurobiological Solutions Foundation, znanej obecnie jako Pediatric Brain Foundation.

Laura San Giacomo dzisiaj
Laura, która ma obecnie 63 lata, mieszka w San Fernando Valley w Kalifornii i choć nie pojawia się już na pierwszych stronach wszystkich tabloidów, to właśnie tak jej odpowiada.

Wykreowała karierę na własnych warunkach — opartą na talencie, autentyczności i głębokiej miłości do rodziny. Obecnie Laura jest żoną Matta Adlera, z którym wzięła ślub w 2000 roku (po rozwodzie z Cameronem Dye’em w 1998 roku).

Chociaż o jej nadchodzących projektach nie mówiło się zbyt wiele, Laura wzbudziła spore zainteresowanie w styczniu 2023 roku, gdy ujawniono, że podpisała umowę z nową agencją. Jak podaje serwis Deadline, nawiązała współpracę z agencją Stewart Talent, co sugeruje, że San Giacomo ma przed sobą ekscytujące plany i nie zamierza jeszcze schodzić ze sceny.

Co się stało z Laurą San Giacomo? Oto jak wygląda dzisiaj

Biorąc pod uwagę nowe projekty na horyzoncie oraz pasję do działań społecznych, jasne jest, że Laura San Giacomo jest kobietą, która opanowała nie tylko sztukę aktorstwa, ale także sztukę wprowadzania prawdziwych zmian.

Miejcie oko na tę legendę – niezależnie od tego, czy pojawia się na ekranie, czy poza nim, wciąż wywołuje poruszenie na całym świecie. Udostępnijcie ten post, jeśli również lubicie tę aktorkę!