Donna D’Errico, gwiazda serialu „Słoneczny patrol”, skrytykowana za uwodzicielskie zdjęcia

Była gwiazda serialu „Słoneczny patrol” Donna D’Errico odpowiedziała „hejterkom”, które wielokrotnie próbowały blokować jej zmysłowe treści w mediach społecznościowych.

57-letnia kobieta, była modelka Playboya, nie wstydzi się dzielić swoim nieskazitelnym ciałem ze światem i przypomina internetowym krytykom, że „nie daje się zastraszyć”, mówiąc im, żeby „po prostu pocałowali ją w tyłek”.

Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, dlaczego D’Errico spotyka się z taką krytyką za swoje zmysłowe zdjęcia!

Po tym, jak Donna D’Errico z Alabamy pojawiła się w Playboyu jako modelka z rozkładówki we wrześniu 1995 roku, spędziła dwa lata biegając po piasku w czerwonym kostiumie kąpielowym jako ratowniczka w popularnym serialu telewizyjnym „Słoneczny patrol”.

Wcielając się w rolę Donny Marco w latach 1996–1998, oszałamiająca blondynka zagrała u boku byłej modelki Playboya Pameli Anderson. Obie były żonami członków heavy metalowego zespołu Mötley Crüe.

Przez lata matka dwójki dzieci zmagała się z trudnościami w Hollywood i nie udało jej się zdobyć głównych ról.

Jednak w mediach społecznościowych 57-letnia kobieta jest supergwiazdą dla milionów swoich obserwujących, głównie mężczyzn, którzy ślinią się na widok jej seksownych zdjęć.

Czerwony, biały i niebieski
Niestety, nie wszyscy internauci są zachwyceni jej zdjęciami w bikini, które rozgrzewają internet.

W ciągu ostatnich kilku lat spotkała się z ostrą krytyką ze strony złośliwych trolli, którzy twierdzą, że w jej wieku powinna się bardziej zakrywać, za zdjęcia, na których dumnie prezentuje swoją sylwetkę w mediach społecznościowych.

To właśnie filmik opublikowany 4 lipca 2022 r. wywołał falę hejtu.

W poście rzeczniczka PETA ma na sobie skąpe bikini w kolorach czerwonym, białym i niebieskim, a w tle słychać piosenkę „God Bless the U.S.A”.

Chociaż sekcja komentarzy jest pełna mężczyzn chwalących jej urodę, twierdzi ona, że spotkała się z ostrą krytyką.

Kilka dni później opublikowała nowy post, na którym pozuje w kolejnym bikini, „kucając na stoliku do kawy”.

Pod tym ryzykownym zdjęciem zamieściła wyzywający podpis: „Wiele kobiet narzekało na filmik z 4 lipca, w którym pozowałam w czerwono-biało-niebieskim bikini, ponieważ uważały, że jestem „bardziej elegancka” i „za stara, żeby nosić bikini”, a także, co najbardziej mi się podobało, „zdesperowana”.

W poście czytamy dalej: „Powiem ci coś, co może cię zaskoczyć. W rzeczywistości mogę nosić i robić dosłownie wszystko, co chcę. W związku z tym, oto ja w bikini, kucająca na stoliku do kawy”.

Cenzurowane treści
Według D’Errico hejterzy nie tylko dzielili się swoimi okrutnymi opiniami, ale wielu z nich zgłaszało jej „seksowne zdjęcia”, co powodowało ich usunięcie przez Instagram.

„Nie jest miło wchodzić na konta innych osób i zgłaszać całkowicie normalne zdjęcia i filmy, aby spowodować oznaczanie ich kont i usuwanie postów” – napisała w usuniętym już poście na Instagramie, na którym miała na sobie skąpe niebieskie bikini. „Istnieje grupa kobiet hejterów, które rutynowo zgłaszają wszystkie moje posty, ponieważ widok kwitnącej, pewnej siebie kobiety, która zostaje zablokowana i musi usuwać wszystkie swoje posty, poprawia ich samopoczucie”.

Dodaje: „Wykorzystywanie technologii do znęcania się nadal jest znęcaniem się. A Donna nie daje się znęcać”.

Nie dając się złapać w pułapkę internetowych drapieżników, wciąż ponownie wrzucała zdjęcia, które zostały „ukryte”, co oznacza, że treść jest blokowana w niektórych obszarach społeczności internetowej.

„Oto kolejne zdjęcie, które musiało zostać usunięte, aby znieść shadow ban na moim koncie po tym, jak grupa kobiet nienawidzących kobiet przejrzała moje konto i zgłosiła wszystkie moje posty” – podpisuje zdjęcie, na którym siedzi okrakiem na dyni, ubrana w koronkowy czarny gorset i czarne kozaki do połowy uda.

W poście, który również został usunięty, pisze, że „nie ma nic złego w tych zdjęciach”, a idąc o krok dalej, dodaje: „Kobiety nienawidzące innych kobiet: poczujcie się lepiej. Wspierajcie inne kobiety. Dzięki temu również możecie zabłysnąć”.

W poście czytamy dalej: „Jeśli tego nie potraficie, to po prostu pocałujcie mnie w dupę”.

I chociaż niektóre z jej bardziej ryzykownych zdjęć nadal są usuwane, ona nie przestaje walczyć z ludźmi, którzy próbują edytować jej wizerunek w sieci.

27 czerwca opublikowała na Facebooku zdjęcie, na którym ma na sobie seksowne czerwone bikini: „Tak, nadal noszę bikini. Czy ktoś ma coś przeciwko?” – napisała.

Co sądzisz o tej historii i walce Donny D’Errico z cichym blokowaniem jej zdjęć? Podziel się z nami swoją opinią, a następnie udostępnij tę historię, abyśmy mogli rozpocząć dyskusję!