Dorastał w przerażającej sekcie, ale dziś jest jednym z najpopularniejszych i najbogatszych aktorów Hollywood.

Jest jednym z najbardziej fascynujących aktorów Hollywoodu, znanym z tego, że potrafi całkowicie wcielić się w role, które zapadają w pamięć i hipnotyzują.

Jednak jego dzieciństwo nie było zwyczajne. Urodził się w rodzinie, która odrzuciła konwencjonalny styl życia. Jego rodzice porzucili wygodne życie w Kalifornii, aby wędrować po Ameryce Południowej, wychowując piątkę dzieci w skrajnym ubóstwie i chaosie kontrkultury.

Nikt nie mógł przewidzieć, że jeden z członków tej rodziny wyrośnie na jedną z najsłynniejszych gwiazd świata.

Wiele największych gwiazd Hollywood miało zaskakująco niezwykłe i trudne dzieciństwo. Niektóre z nich dorastały nawet w sektach, przez co rozumiemy każdą małą grupę kierowaną przez samozwańczego przywódcę, który sprawuje ekstremalną kontrolę nad jej członkami.

Weźmy na przykład nominowaną do Oscara aktorkę Glenn Close, która spędziła swoje formacyjne lata – od 7 do 22 roku życia – zanurzona w grupie o nazwie Moral Re-Armament.

Hollywoodzki gigant, na którym dziś się skupiamy, opuścił życie w sekcie znacznie wcześniej, w wieku trzech lat. Urodził się w San Juan na Portoryko jako trzecie z pięciorga dzieci Johna Lee i Arlyn Bottom. Jego rodzice pobrali się w 1969 roku i mieszkali w Kalifornii, zanim porzucili wszystko, aby zostać członkami sekty religijnej o nazwie The Children of God.

Dorastał w przerażającej sekcie, ale dziś jest jednym z najpopularniejszych i najbogatszych aktorów Hollywood.

Podróżowali po Ameryce Południowej, wychowując swoje dzieci w surowym i koczowniczym środowisku. Dzieci należące do sekty były zachęcane do rozdawania broszur kościelnych i zbierania pieniędzy na rogach ulic.

W 1978 roku rodzina rozczarowała się grupą i wróciła do Stanów Zjednoczonych, pragnąc rozpocząć nowe życie. Ostatecznym powodem była wiadomość od przywódcy sekty, Davida Berga, nakazująca członkom nawiązywanie stosunków seksualnych z jak największą liczbą osób w celu pozyskania nowych wyznawców.

Później okazało się, że Dzieci Boże były niebezpieczną sektą poszukiwaną przez Interpol, a David Berg był oskarżony o morderstwo.

„Myślę, że moi rodzice wierzyli, iż znaleźli społeczność podzielającą ich ideały. Sekty rzadko reklamują się jako takie. Zazwyczaj ktoś mówi: „Jesteśmy ludźmi o podobnych poglądach. To jest społeczność”, ale myślę, że w momencie, gdy moi rodzice zorientowali się, że chodzi o coś więcej, odeszli” – powiedział aktor magazynowi Playboy w 2014 roku.

Po opuszczeniu sekty rodzina przeniosła się na Florydę, prawie bez grosza, aby zamieszkać z rodzicami Arlyn. Zmienili nawet nazwisko, aby zaznaczyć nowy początek – nazwisko, które później stało się kultowe w Hollywood.

Można powiedzieć, że rodzina miała świetny start w nowym życiu w Stanach Zjednoczonych. Cała piątka rodzeństwa była niezwykle utalentowana i wkrótce zauważyli to nawet łowcy talentów z największych stacji telewizyjnych. Wkrótce rodzina spakowała się i wyruszyła do Hollywood, tłocząc się w zdezelowanym kombi bez tylnej szyby. Po drodze musieli oddać swojego psa, ponieważ, jak aktor powiedział gazecie „The Gazette” w 2001 roku, „nie było nas stać na dodatkową paszczę do wyżywienia”.

Kiedy dotarli do Los Angeles, ich matka, Arlyn, znalazła pracę sekretarki w biurze castingowym NBC — była to doskonała okazja, aby wprowadzić swoje dzieci do świata show-biznesu.

W wieku ośmiu lat nasza gwiazda dostała swoją pierwszą rolę. Później opisał to doświadczenie przed kamerą jako „natychmiastową radość”.

Dorastał w przerażającej sekcie, ale dziś jest jednym z najpopularniejszych i najbogatszych aktorów Hollywood.

„Dla niektórych dzieci to pierwszy raz, kiedy uderzają piłkę lub strzelają gola. Dla mnie to było właśnie to” – powiedział w wywiadzie dla The Guardian. „Wiedziałem, że to kocham – fizyczne doznania, siłę, jaką to miało. Od tamtej pory nieustannie dążę do tego uczucia”.

Pomimo wczesnych sukcesów, długo pozostawał w cieniu swojego starszego brata, River. Gdy sława River rosła, aktor był czasami lekceważony jako „drugi najbardziej znany” w rodzinie, co sprawiało, że miał wrażenie, że jego kariera utknęła w martwym punkcie.

Ale wszystko zmieniło się w 1993 roku. W tym czasie River był już wielką gwiazdą Hollywood, ale jego życie zakończyło się nagle i tragicznie.

Przed klubem Viper Club w Hollywood upadł na ziemię po śmiertelnym przedawkowaniu kokainy i heroiny. Jego młodszy brat, nasza gwiazda, był tam i wykonał przejmujący telefon na numer 911, który później został wyemitowany przez media, podczas gdy jego 23-letni brat leżał umierający na chodniku.

Osobą, która wykonała ten druzgocący telefon i patrzyła, jak jej brat umiera na ulicy, był Joaquin Phoenix.

Dzisiaj, w wyniku słodko-gorzkiego zrządzenia losu, to Joaquin zdobył uznanie, które mógłby zdobyć jego brat. Jest obecnie wielokrotnie nagradzanym aktorem, cenionym za swoje przełomowe role — od muzyka Johnny’ego Casha w filmie Walk the Line, przez kultową rolę Jokera, aż po najnowszą rolę Napoleona w epickim dramacie historycznym o tym samym tytule.

Dorastał w przerażającej sekcie, ale dziś jest jednym z najpopularniejszych i najbogatszych aktorów Hollywood.

Po tragicznej śmierci River, cała rodzina Phoenix przeniosła się do Kostaryki, aby przeżyć żałobę w prywatności, z dala od intensywnego zainteresowania mediów, które towarzyszyło tej stracie. Joaquin nie wrócił do Stanów Zjednoczonych, dopóki nie został wezwany na przesłuchanie do filmu „To Die For” (1995). Kiedy reżyser filmu, Gus Van Sant — bliski przyjaciel River — zobaczył go, podobno rozpłakał się. Dla Joaquina, który zrobił sobie trzyletnią przerwę od aktorstwa, film ten był również sygnałem alarmowym, przypominającym mu, jak bardzo tęsknił za występami.

Mrożąca krew w żyłach rola cesarza Kommodusa, którą Phoenix zagrał w filmie Gladiator (2000), była dla niego wielkim przełomem, który uciszył nawet najbardziej surowych krytyków. Film okazał się ogromnym sukcesem, zarabiając ponad 400 milionów dolarów, a Phoenix stał się nagle aktorem pierwszego wyboru do ról wymagających mrocznej, magnetycznej prezencji. Dzisiaj jego półka z trofeami i CV mówią same za siebie: Oscar, BAFTA, nagroda Gildii Aktorów Filmowych, Grammy, Puchar Volpiego i dwa Złote Globy. Jest opisywany jako jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia.

Kolejny niezwykły szczegół: kiedy Joaquin otrzymał swoją pierwszą nominację do Oscara za film „Gladiator”, wraz ze swoim zmarłym bratem Riverem stali się pierwszymi braćmi w historii, którzy zostali nominowani do Oscara za rolę aktorską. River otrzymał nominację za film „Running on Empty” (1988). Do dziś pozostają jedynymi braćmi w historii, którzy mogą pochwalić się tym wyróżnieniem.

Dorastał w przerażającej sekcie, ale dziś jest jednym z najpopularniejszych i najbogatszych aktorów Hollywood.
W długich wywiadach Joaquin w większości milczał na temat swojego zmarłego brata.

Jednak w jednym z odcinków podcastu komika Theo Vona „This Past Weekend” 51-letnia gwiazda filmu Joker opowiedziała o spuściźnie River i głębokim wpływie, jaki wywarł on na jej życie i karierę.

„Mój brat był niezwykłą osobowością i nie wiem, czy było to coś mitycznego, szekspirowskiego, czy może wynikało to z faktu, że zmarł” – wspomina Phoenix. „Może to dlatego, że był pierwszym synem i był niesamowity”.

„Był taką siłą w naszej rodzinie” – dodał aktor znany z filmu „Gladiator”. „Był w pewnym sensie przewodnikiem. To on zawsze działał pierwszy. Śpiewaliśmy na ulicach, a on grał na gitarze i jakby nadzorował wszystkich”.

Poza aktorstwem Phoenix jest zagorzałym obrońcą praw zwierząt. Jako oddany weganin często wspiera działania charytatywne i wyprodukował kilka filmów dokumentalnych poświęconych globalnemu spożyciu mięsa i jego wpływowi na środowisko.

Wszystko zaczęło się w dniu trzecich urodzin Phoenixa. W październiku 1977 roku wraz z rodziną płynął statkiem towarowym z Wenezueli do Miami, porzucając życie jako członkowie kontrowersyjnej grupy religijnej Dzieci Boże.

Podczas rejsu młody Joaquin i jego rodzeństwo obserwowali rybaków wyławiających latające ryby, a następnie brutalnie je zabijających. Widok ryb miotających się i umierających w tak brutalny sposób wywarł na nim głębokie i niepokojące wrażenie, jak powiedział magazynowi Vanity Fair. Dwa miesiące po osiedleniu się na Florydzie cała rodzina dokonała radykalnej zmiany: przeszła na weganizm. Joaquin powiedział, że od tamtej pory pozostał wierny tej decyzji.

A skoro mowa o wierności…

W 2012 roku Phoenix poznał swoją przyszłą partnerkę ekranową, Rooney Marę. Oboje pozostawali przyjaciółmi, a cztery lata później, podczas kręcenia filmu „Maria Magdalena”, nawiązali romantyczną relację.

Dorastał w przerażającej sekcie, ale dziś jest jednym z najpopularniejszych i najbogatszych aktorów Hollywood.

Zaręczyli się w 2019 r., w sierpniu 2020 r. powitali na świecie swojego syna, a w czerwcu 2024 r. świętowali narodziny córki Sparrow. Imię ich syna, River, jest hołdem dla starszego brata Phoenixa.

Para mieszka obecnie w Hollywood Hills, a we wrześniu 2024 r. w wywiadzie podcastowym dla Talk Easy Phoenix nazwał Marę swoją „żoną”.

Chociaż Mara i Phoenix w dużej mierze nie afiszują się ze swoim związkiem i życiem rodzinnym, Mara wyznała, że zostanie matką River głęboko „otworzyło jej serce”, kiedy świętowała swoje pierwsze Święto Matki w maju 2021 roku.

Kilka lat później, podczas występu w podcaście LaunchLeft, Mara opowiedziała, jak wygląda wychowywanie syna wraz ze swoim sławnym mężem.

„To kreatywne gospodarstwo domowe, ciągle rozmawiamy o kreatywnych rzeczach” – powiedziała. „Nie czuję, że to dom dwóch aktorów, ponieważ przez pierwsze trzy i pół roku naszego związku nie pracowałam. Zasadniczo odkąd jesteśmy razem, pracowałam tylko raz lub dwa razy, a jedna z tych ról była naprawdę niewielka i krótka”.

Joaquin natomiast opisuje swoje życie rodzinne jako proste i stabilne. Lubi medytować, oglądać filmy dokumentalne, czytać scenariusze i trenować karate – ma czarny pas w tej dyscyplinie.

Od wczesnych lat dorastania w rodzinie, która często się przeprowadzała, po bolesną stratę brata, Joaquin Phoenix przekształcił każde doświadczenie – bolesne lub radosne – w niezapomniane role.

Niezależnie od tego, czy znika w nawiedzającej intensywności Jokera, wciela się w torturowanego cesarza Kommodusa w Gladiatorze, czy też oddaje głębię duszy Johnny’ego Casha w Walk the Line, Phoenix nieustannie udowadnia, dlaczego jest jednym z najbardziej nieustraszonych i magnetycznych aktorów swojego pokolenia. Każdą rolą przypomina widzom, że prawdziwy talent to nie tylko umiejętności – to także odwaga, serce i chęć zgłębiania ciemności i światła drzemiących w każdym z nas.