Turia Pitt przeżyła straszne wydarzenie w wieku 24 lat. Można powiedzieć, że w tym momencie jej życie podzieliło się na „przed” i „po”. Miała wszystko: wyjątkową urodę, udaną karierę, mnóstwo przyjaciół i adoratorów. A potem w jednej chwili wszystko się zawaliło.
Podczas biegu Turia wraz z innymi uczestnikami zawodów padła ofiarą potężnego pożaru. Aby choćby przeżyć, musiała biec przez płomienie w poszukiwaniu ratunku. Z powodu poważnych oparzeń straciła wszystkie palce, a 65% jej skóry uległo poparzeniu. Partner Pitt był przy niej przez cały czas, podczas gdy ona przechodziła rehabilitację. A kiedy wszystkie problemy się uspokoiły, poprosił ją o rękę.
Pomimo smutnych prognoz, Turia mogła ponownie uprawiać sport. Po udziale w półmaratonie zaczęła zbierać fundusze na operację plastyczną.
Wszyscy byli zachwyceni jej wytrwałością, więc chętnie pomagali finansowo. Turia została uznana kobietą roku i pojawiła się nawet na okładce magazynu. Obecnie wraz z Michaelem prowadzą pełne życie i wychowują dzieci. Pomimo wszystkich trudności Turia snuje plany na przyszłość i nie zamierza zwalniać tempa.
A czy słyszeliście wcześniej tę heroiczną historię?