Jak Steve McQueen „podbił” Ali MacGraw i wstrząsnął Hollywood lat 70.

W 1972 roku Ali MacGraw i Steve McQueen stanowili najpotężniejszą parę Hollywoodu – a żadne zdjęcie nie oddawało ich uroku lepiej niż to, na którym widnieją razem na planie filmu „Papillon” na Jamajce.

Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak kolejne efektowne ujęcie, ale wiedząc to, co wiemy dzisiaj, zdjęcie nabiera zupełnie innego znaczenia…

Dla tych, którzy nie wiedzą, Ali MacGraw w ogóle nie zagrała w tym filmie.

Właśnie poznała McQueena i od razu między nimi zaiskrzyło. W tym momencie miała za sobą ogromny sukces filmu „Love Story” (1970), który ugruntował jej pozycję jako jednej z najbardziej rozpoznawalnych aktorek na świecie. McQueen, znany już jako „King of Cool”, był u szczytu sławy. Jego twarda, buntownicza postać na ekranie łączyła się z rzadką, subtelną charyzmą, która przyciągała wszystkich.

Ich romans rozpoczął się na dobre podczas kręcenia filmu „Ucieczka” (1972), w którym zagrali kochanków na ekranie. McQueen odwiedził ich dom, aby poprosić ją o zagranie u jego boku w filmie „Ucieczka”, a te dwie gwiazdy Hollywood od razu się dogadały.

„Spojrzałam w te niebieskie oczy i zaczęły mi drżeć kolana” – wspominała MacGraw. „Stałam się obsesyjnie zakochana”.

W ciągu kilku miesięcy „it girl” początku lat 70. podjęła decyzję, która zmieniła jej życie. Opuściła męża, dyrektora Paramountu Roberta Evansa, i podążyła za głosem serca prosto w ramiona McQueena.

Jak Steve McQueen „podbił” Ali MacGraw i wstrząsnął Hollywood lat 70.
Warto zauważyć, że MacGraw i Evans prowadzili wówczas bardzo publiczne życie małżeńskie, więc jej romans z McQueenem wywołał ogromny skandal w Hollywood, które było wówczas znacznie bardziej konserwatywne niż dzisiaj.

Z perspektywy czasu aktorka powiedziała: „Takie rzeczy się zdarzają. Nie szukałam tego. Jest mi bardzo smutno, że los sprawił, iż Bob musiał przejść przez naprawdę trudne chwile”.

W 1973 roku MacGraw i McQueen pobrali się, a Hollywood nie mogło przestać mówić o związku dwóch swoich najjaśniejszych gwiazd.

„Steve był bardzo oryginalnym, kierującym się zasadami facetem, który nie wydawał się być częścią systemu, i to mi się podobało” – powiedziała kiedyś MacGraw.

Ślub był w klasycznym stylu McQueena. Po miesiącach spekulacji para zawarła związek małżeński pod topolą w miejskim parku w Cheyenne w stanie Wyoming.

Jak Steve McQueen „podbił” Ali MacGraw i wstrząsnął Hollywood lat 70.
Ślubu udzielił im sędzia Art Garfield, który musiał odłożyć kije golfowe i sięgnąć po Biblię w trakcie rundy. Podczas gry sekretarka Garfielda poinformowała go o pilnym telefonie:

„Na początku nie mogłem w to uwierzyć i pomyślałem, że ktoś robi mi żart, więc kontynuowałem grę. Kilka dołków później otrzymałem wiadomość ze sklepu golfowego i wróciłem – a to był Steve przez telefon” – powiedział Garfield w wywiadzie dla Greeley Daily Tribune w 1973 roku.

Podczas rozmowy telefonicznej sędzia rozpoznał głos McQueena z filmów. Kiedy aktor zapytał, czy Garfield mógłby udzielić mu i Ali ślubu, sędzia natychmiast pojechał do parku.

Ceremonia miała kameralny charakter: obecni byli jedynie dwaj synowie McQueena – 14-letni Terry i 12-letni Chadwick – oraz 2-letni syn MacGraw, Joshua.

Po ślubie bajkowy romans między dwojgiem aktorów nadal przyciągał uwagę.

Razem uosabiali surową, a jednocześnie wyrafinowaną estetykę Hollywoodu lat 70. Skórzane kurtki, dżinsy, eleganckie okulary przeciwsłoneczne – każdy strój wydawał się naturalny, a każde spojrzenie było pełne stylu i charakteru.

Ich historia miłosna stała się przedmiotem zazdrości całego świata, symbolem blasku, wolności i pasji. Fani chłonęli każde zdjęcie, każdą rozkładówkę w magazynie, każdy rzadki wgląd w ich prywatne życie.

Jednak, jak sugerują zdjęcia z Jamajki, ich historia nie była tylko słońcem i uśmiechami.

Jak Steve McQueen „podbił” Ali MacGraw i wstrząsnął Hollywood lat 70.
Znana z kontrolowania innych natura McQueena kolidowała z pragnieniem MacGraw, by zachować własną karierę i niezależność. Chociaż chemia między nimi była elektryzująca, pod powierzchnią tliło się napięcie. Po tym, jak jego ojciec porzucił matkę, 14-letni Steve został wysłany do szkoły dla dzieci z problemami wychowawczymi.

MacGraw powiedział, że od tamtej pory nigdy nie ufał kobietom. Nie podobało mu się, że pracowała i miała własną karierę. Przez jakiś czas Ali pozostawała w domu, aby wychowywać synów. Jednak na dłuższą metę Ali po prostu nie była w stanie pogodzić się z wymaganiami męża.

W 1978 roku para się rozstała.

„Nie mogłam nawet chodzić na zajęcia plastyczne, bo Steve oczekiwał, że jego »żonka« będzie tam co wieczór z kolacją na stole” – wspominała.

„Moja osoba nie odpowiadała wyobrażeniom Steve’a o atrakcyjności. Lubił blondynki o płytkim umyśle, a one zawsze były w pobliżu”.

A to kultowe zdjęcie z planu filmu „Papillon”? Nie przewijaj go po prostu. Na pierwszy rzut oka wygląda jak idealna chwila zatrzymana w czasie: dwoje gwiazd śmiejących się w słońcu, naturalnie stylowych i magnetycznych. Ale przyjrzyj się bliżej, zwróć uwagę na to, jak ich dłonie niemal się stykają, na subtelną intensywność spojrzenia McQueena, na ledwo zauważalny uśmiech MacGraw.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Vintage Everyday (@vintage.everyday)

W tym obrazie kryje się historia – o niewypowiedzianym pragnieniu, kruchych początkach i hollywoodzkiej magii, która nie zawsze trwa.

Ale jeśli o mnie chodzi, za zdjęciami z planu filmu „Papillon” kryje się jeszcze bardziej intrygująca historia. Chociaż wielu uznało tę rolę za najlepszą w dotychczasowej karierze Steve’a McQueena, w 1974 roku Akademia zaskakująco go pominęła. Ani Steve, ani jego partner na ekranie, Dustin Hoffman, nie otrzymali nominacji do 46. dorocznej nagrody Akademii Filmowej.

Niektórzy spekulują, że stało się tak, ponieważ McQueen „ukradł” Ali MacGraw Robertowi Evansowi, potężnemu wówczas szefowi studia filmowego.

Krążyły też plotki, że McQueen miał romanse z kilkoma innymi hollywoodzkimi żonami, co jeszcze bardziej podsycało plotki. Inni twierdzą, że pominięcie McQueena przy rozdaniu Oscarów wynikało z jego znanego z bezkompromisowości charakteru.

Ponadto pojawiły się powszechne zarzuty, że McQueen był po prostu zbyt stary, by wcielić się w rolę Henriego Charrière’a, który w początkowych scenach filmu miał mieć zaledwie 25 lat. Biorąc pod uwagę skandal, plotki i dyskusje dotyczące obsady, pominięcie McQueena w nominacjach do Oscara pozostaje jednym z najczęściej komentowanych przypadków w historii Hollywood.