Jak Valerie Perrine przeszła drogę od tancerki występującej topless do gwiazdy nominowanej do Oscara

Valerie Perrine, niegdyś jedna z najjaśniejszych gwiazd Hollywoodu lat 70., urzekała widzów swoją urodą i niezaprzeczalnym talentem.

Zanim jednak trafiła przed obiektywy kamer, pracowała jako tancerka topless w Las Vegas — i cudem uniknęła szokującej próby zabójstwa w głośnej sprawie, która wstrząsnęła całym krajem.

Teraz, w wieku 82 lat, Perrine wciąż przyciąga wzrok… A kiedy zobaczysz, jak oszałamiająco wygląda dzisiaj, lepiej usiądź.

Oczarowała cesarza Japonii
Valerie Perrine urodziła się w Galveston w Teksasie w 1943 roku, w rodzinie o głębokich tradycjach scenicznych. Jej matka była tancerką rewiową, a ojciec służył jako oficer armii amerykańskiej. W wieku zaledwie czterech lat Valerie wystąpiła przed cesarzem Japonii, gdy jej rodzina stacjonowała tam po II wojnie światowej, biorąc udział w uroczystym tańcu na zakończenie — bez czarnej peruki — dając do zrozumienia, że pewnego dnia stanie się gwiazdą.

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych Valerie poszła w ślady matki i jako nastolatka zajęła się tańcem. W wieku 17 lat uciekła z domu, aby występować w Las Vegas. Chodziła od drzwi do drzwi wzdłuż Strip, aż w końcu udało jej się zdobyć swoją pierwszą wielką szansę – jako tancerka w pokazie „Hello America” w hotelu i kasynie Desert Inn.

Od tego momentu zaczęła zarabiać nawet 800 dolarów tygodniowo, co dziś odpowiada około 8000

Dlaczego przeniosła się do Hollywood
W latach 60. Perrine występowała nawet 12 razy w tygodniu w Las Vegas. Tańczyła na parkiecie i w górę oraz w dół po schodach, w ciężkich kostiumach i strojach z odkrytymi piersiami, cały czas doskonaląc swoje rzemiosło. Jednak po ośmiu latach spędzonych na pustyni zrozumiała, że nadszedł czas na zmianę.

„Zdecydowałam, że potrzebuję zmiany. Przeniosłam się do Hollywood” – powiedziała później.

Przełom nastąpił w 1972 roku, kiedy to została obsadzona w roli Montany Wildhack, aktorki filmów erotycznych, w adaptacji powieści Kurta Vonneguta „Rzeźnia nr 5” w reżyserii George’a Roya Hilla.

Jak Valerie Perrine przeszła drogę od tancerki występującej topless do gwiazdy nominowanej do Oscara
„Aktorstwo nie było czymś, do czego dążyłam. Byłam na małym przyjęciu, gdzie agent szukał kogoś do tej roli… Agent dostrzegł we mnie coś i uznał, że idealnie nadaję się do tej roli. Tak właśnie zostałam aktorką” – wyjaśniła Perrine w 2025 roku.

Być może było nieuniknione, że Valerie prędzej czy później zostanie odkryta, ponieważ ta zgrabna kobieta z pewnością nie pozostawała niezauważona w Hollywood.

Według przyjaciół nie dało się jej przeoczyć, gdy jeździła po Beverly Hills jasnopomarańczowym Chevroletem Suburban z 1973 roku z tablicą rejestracyjną „RATS 1”. W szerokim kapeluszu z rondem i oversize’owych okularach przeciwsłonecznych robiła odważne wrażenie, gdziekolwiek się pojawiała.

Musiała się chronić
Po filmie „Rzeźnia nr 5” Valerie pojawiła się w sesji zdjęciowej dla magazynu „Playboy” w maju 1972 roku i przeszła do historii jako pierwsza aktorka, która wystąpiła nago w amerykańskiej telewizji sieciowej w programie PBS „Steambath” Bruce’a Jaya Friedmana w ramach Hollywood Television Theater.

Program wyemitowało tylko kilka stacji, ale ten moment ugruntował jej reputację odważnej kobiety.

Ogólnie rzecz biorąc, Valerie nie miała nic przeciwko temu, by nazywano ją boginią seksu czy seksbombą – tytuły, które innym mogłyby przeszkadzać, jej najwyraźniej nie przeszkadzały. Swoje stanowisko wyjaśniła w wywiadzie udzielonym w 1975 roku gazecie „The Houston Post”.

„Nie mam nic przeciwko scenom nagości. Nie będę Marilyn Monroe, bo po pierwsze nie postrzegam siebie jako kawałka mięsa. Mam solidną filozofię życiową” – powiedziała, po czym rozwinęła swoje myśli.

„Oczywiście bycie boginią seksu ma swoje wady. Ludzie mają o tobie określony obraz. Już teraz muszę się chronić na imprezach, gdzie tak wielu ludzi po prostu zakłada, że mogą ze mną pójść do łóżka. Czasami czuję się zawstydzona. Czasami się wkurzam”.

Jej największa duma zawodowa?
Przełom w karierze Valerie nastąpił w 1974 roku dzięki filmowi Boba Fosse’a „Lenny”, w którym zagrała Honey Bruce, żonę komika Lenny’ego Bruce’a, w którego wcielił się Dustin Hoffman.

W filmie „Lenny” Valerie przełamała hollywoodzkie granice dzięki tak surowej grze aktorskiej, że zmieniła sposób, w jaki widzowie postrzegali kobiety na ekranie. Rola ta przyniosła jej nominację do Oscara dla najlepszej aktorki, nominację do Złotego Globu oraz nagrodę dla najlepszej aktorki na festiwalu filmowym w Cannes.

Valerie twierdzi, że spośród wszystkich swoich filmów to właśnie z „Lenny’ego” jest najbardziej dumna.

„Współpraca z Dustinem, jednym z najbardziej utalentowanych aktorów swojej epoki, była prawdziwym błogosławieństwem. Wszystko ułożyło się idealnie i stworzyliśmy coś magicznego” – powiedziała Valerie.

Jak Valerie Perrine przeszła drogę od tancerki występującej topless do gwiazdy nominowanej do Oscara
Gwiazda Hollywood była w pełnym rozkwicie, gdy Valerie wcieliła się w rolę Eve Teschmacher, czarującej wspólniczki Lexa Luthora, w filmie „Superman” z 1978 roku.

Powtórzyła tę rolę w filmie „Superman II” (1980), choć druga część przeszła gruntowne przeróbki po zmianie reżysera Richarda Donnera, przez co Perrine nie była świadoma niektórych zmian.

Imprezy z udziałem gwiazd, napędzane kokainą
Chociaż rola panny Teschmacher stała się jej najbardziej kultową, kariera Perrine miała swoje wzloty i upadki. Wystąpiła w filmie „Can’t Stop the Music” (1980), za który otrzymała nominację do Złotej Maliny dla najgorszej aktorki – choć film ten stał się później kultowym klasykiem.

Pomimo niepowodzeń zachowała swoją legendarną hollywoodzką grację. „Organizowała efektowne imprezy dla całej obsady” – wspominała Caitlyn Jenner w wywiadzie dla magazynu „The Hollywood Reporter”. „Była naprawdę najlepszą gospodynią i wiedziała, jak zapewnić nam wszystkim świetną zabawę”.

Przez cały ten czas Valerie w pełni cieszyła się życiem w Hollywood. Według jej długoletniego przyjaciela i byłego chłopaka, Nelsa Van Pattena, gwiazda goszczała „armię pięknych kobiet” na swoich legendarnych imprezach przy basenie i lunchach w swojej posiadłości w Sherman Oaks.

Lista gości wyglądała jak katalog największych gwiazd świata rozrywki: Rod Stewart, Mick Jagger, Jacqueline Bisset – na imprezach Perrine pojawiała się każda znana postać z Hollywood. Zapytana przez magazyn „The Hollywood Reporter”, co sprawiało, że jej imprezy były wyjątkowe, Valerie odparła z przymrużeniem oka: „Kokaina”.

Mogła zostać zamordowana
Jednak życie Valerie Perrine nie było tylko blaskiem i przepychem — przeżyła też sytuacje, w których o mało nie straciła życia. W 1969 roku spotykała się z hollywoodzkim fryzjerem Jayem Sebringiem.

Pewnej nocy zaprosił ją na kolację w Benedict Canyon w Los Angeles. Valerie udało się znaleźć kogoś, kto miałby dla niej pracować tej nocy, ale w ostatniej chwili ta osoba zachorowała i musiała sama stawić się w pracy.

Jak Valerie Perrine przeszła drogę od tancerki występującej topless do gwiazdy nominowanej do Oscara
Okazało się, że podczas tej imprezy rodzina Mansonów brutalnie zamordowała sześć osób, w tym Sebringa i Sharon Tate. Gdyby pojawiła się jej zastępczyni, Valerie Perrine mogłaby stać się kolejną ofiarą tej strasznej nocy.

Lata tańca i aktorstwa odcisnęły piętno na jej ciele. „Pamiętam, jak lekarz powiedział, że jej ciało jest zużyte jak u gracza NFL” – powiedziała reżyserka Stacey Souther, która od lat opiekuje się Perrine.

Przeszła operację kręgosłupa, po której przez wiele miesięcy dochodziła do siebie.

Walka z chorobą Parkinsona
W 2015 roku u Valerie zdiagnozowano chorobę Parkinsona. Jej problemy zdrowotne zaczęły się już w 2011 roku od drżenia samoistnego, które po raz pierwszy zauważono na planie filmowym, gdy realizator dźwięku poprosił ją, by nie trzęsła filiżanką z kawą podczas wielokrotnych ujęć. „Po raz pierwszy zauważyłam drżenie na planie filmowym… Trochę czasu zajęło mi zorientowanie się, co mi dolega” – wspomina Perrine.

Jej brat, specjalista neurolog, dodaje: „Drżenie samoistne pojawia się tylko wtedy, gdy używasz rąk lub nóg, ale pewnego roku, kiedy przyjechała tu na Boże Narodzenie… z przerażeniem zauważyłem drżenie spoczynkowe w jej dłoni leżącej na kolanach. To był początek całej spirali upadku”.

Jak Valerie Perrine przeszła drogę od tancerki występującej topless do gwiazdy nominowanej do Oscara
Perrine stawiała czoła tym wyzwaniom z niezwykłą odpornością. „Zawsze żyłam chwilą. Nie rozpamiętuję przeszłości ani nie martwię się o przyszłość. Staram się żyć dniem dzisiejszym, a choroba Parkinsona tego nie zmieniła” – mówi.

Leki, głęboka stymulacja mózgu, a nawet marihuana pomogły jej zachować jakość życia – dodaje.

Valerie Perrine dzisiaj
Życie Valerie Perrine było niezwykłe: droga od tancerki w Las Vegas do legendy Hollywood, przetrwanie wbrew wszelkim przeciwnościom oraz kariera, która pozostaje niezapomniana.

Obecnie, w wieku 82 lat, nadal inspiruje swoją wytrwałością, charyzmą i legendarnym duchem. Według najnowszych doniesień Valerie Perrine nadal mieszka w Beverly Hills w Kalifornii i wydaje się, że dość aktywnie prowadzi swój profil na Facebooku, pomimo problemów zdrowotnych, z jakimi borykała się w ostatnich latach.

Niedawno opublikowała zdjęcie, które zachwyciło wielu fanów, na którym pozuje u boku angielskiej aktorki Sarah Douglas, znanej przede wszystkim z roli Ursy w filmach „Superman” (1978) i „Superman II” (1980).

Jak Valerie Perrine przeszła drogę od tancerki występującej topless do gwiazdy nominowanej do Oscara
Dziękujemy, Valerie, za wszystkie niezapomniane wspomnienia i kultowe role na przestrzeni lat. Jesteś prawdziwą częścią historii Hollywood — i wspaniale jest widzieć, że nadal masz się świetnie! Udostępnij ten artykuł swoim znajomym, jeśli również pamiętasz tę legendarną gwiazdę!