Kelly Ripa opowiedziała niedawno, jak w ostatniej chwili rozwiązała problem z suknią na rozdanie Oscarów. Aby wygodnie się w nią zmieścić, przez trzy dni stosowała dietę swojego męża, Marka Consuelosa, opartą na wysokim spożyciu białka. W programie „Live with Kelly and Mark” z humorem opisała, że zapinanie sukni na zamek błyskawiczny z boku było niemal sytuacją kryzysową i o mało co nie skończyło się nieprzyjemnym zacięciem skóry. Kiedy okazało się, że suknia nie leży idealnie, Consuelos zalecił jej, aby na kilka dni przyjęła jego rygorystyczną dietę, której Kelly zazwyczaj raczej unika.

Chociaż Kelly Ripa zazwyczaj unika ścisłej diety swojego męża, tym razem podjęła to krótkie wyzwanie. Przez 72 godziny przestrzegała diety bogatej w białko, w której nie zabrakło steków, jogurtów ani warzyw – czyli potraw, po które zazwyczaj nie sięga zbyt często. Sama przyznała, że białka zwierzęce nie należą do jej ulubionych, ale z rezultatu była zachwycona. Po trzech dniach sukienka pasowała na nią bez problemu. Z uśmiechem powiedziała, że jadła dokładnie zgodnie z zaleceniami męża, a sukienka zapięła się całkowicie gładko, bez żadnych trudności. Dodała też, że w rezultacie wyglądała bardzo szczupło i świetnie.

Mark Consuelos, który od dawna promuje zdrowy styl życia, podkreślił przy tej okazji, że samo spożycie białka nie wystarczy i należy pamiętać również o odpowiedniej ilości błonnika. Jego zdaniem błonnik ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego, a jednocześnie może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka niektórych długotrwałych problemów zdrowotnych, w tym cukrzycy. Jego zalecenia są zgodne z oficjalnymi wytycznymi żywieniowymi, zgodnie z którymi dorośli powinni spożywać około 14 gramów błonnika na każde 1000 kalorii. W praktyce oznacza to około 22–28 gramów dziennie dla kobiet i około 28–34 gramów dla mężczyzn, w zależności od wieku.

Chociaż białka są ważne dla utrzymania masy mięśniowej, prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego oraz kontroli masy ciała, eksperci ds. żywienia zwracają uwagę, że nie należy z nimi przesadzać. Specjalistka ds. żywienia sportowców Nancy Clark w wywiadzie dla Business Insider stwierdziła, że zwłaszcza sportowcy często przeceniają spożycie białka, ponieważ uważają, że jego większa ilość automatycznie prowadzi do większych mięśni. W rzeczywistości jednak, według niej, kluczową rolę odgrywają przede wszystkim węglowodany, które dostarczają mięśniom niezbędnej energii. Jeśli ktoś kładzie zbyt duży nacisk wyłącznie na białka, może to wręcz ograniczyć spożycie innych niezbędnych składników odżywczych, zwłaszcza węglowodanów, które są niezbędne do wydajności, energii i prawidłowego funkcjonowania mięśni.

Szybka zmiana diety Kelly Ripy wprawdzie spełniła swoje zadanie i pomogła jej zabłysnąć na czerwonym dywanie, ale jednocześnie wywołuje szerszą dyskusję na temat odżywiania, stosunku do własnego ciała i poszukiwania równowagi. Jej historia pokazuje, pod jaką presją znajdują się znane osobistości przed wielkimi wydarzeniami towarzyskim i jak często podobne zmiany w diecie działają raczej jako rozwiązanie krótkoterminowe niż długoterminowe podejście. Cała sytuacja dała też szczery i lekki wgląd za kulisy przygotowań do uroczystych wieczorów, które bywają o wiele bardziej wymagające, niż mogłoby się wydawać. Jednocześnie przypomniała, że w kryzysowym momencie modowym nieoczekiwanie ważną rolę może odegrać nawet rada od partnera życiowego.
