Na początku lat 90. świat pokochał uroczą Marę Wilson, dziecięcą aktorkę znaną z roli przedwcześnie dojrzałej dziewczynki w rodzinnych klasykach, takich jak „Pani Doubtfire” i „Cud na 34 ulicy”.
Młoda gwiazda, która 24 lipca skończyła 38 lat, wydawała się skazana na sukces, ale wraz z wiekiem przestała być „uroczą” i zniknęła z dużego ekranu.

„Hollywood się mną znudziło” – mówi, dodając, że „jeśli nie jesteś już urocza, jeśli nie jesteś piękna, to jesteś bezwartościowa”.
W 1993 roku pięcioletnia Mara Wilson podbiła serca milionów fanów, wcielając się w rolę najmłodszego dziecka Robina Williamsa w filmie Pani Doubtfire.
Urodzona w Kalifornii gwiazda występowała wcześniej w reklamach, kiedy otrzymała zaproszenie do zagrania w jednej z najbardziej kasowych komedii w historii Hollywood.
„Moi rodzice byli dumni, ale trzymali mnie na ziemi. Jeśli kiedykolwiek powiedziałam coś w stylu: „Jestem najlepsza!”, moja mama przypominała mi: „Jesteś tylko aktorką. Jesteś tylko dzieckiem” – powiedziała 38-letnia Wilson.
Po debiucie na dużym ekranie zdobyła rolę Susan Walker – tę samą, którą w 1947 roku zagrała Natalie Wood – w filmie „Cud na 34 ulicy” z 1994 roku.
W eseju dla Guardiana Wilson pisze o swoim castingu: „Przeczytałam swoje kwestie przed ekipą produkcyjną i powiedziałam im, że nie wierzę w Świętego Mikołaja”. Nawiązując do zdobywczyni Oscara, która zagrała jej mamę w filmie „Pani Doubtfire”, kontynuuje: „Ale wierzyłam w zębową wróżkę i nazwałam swoją imieniem Sally Field”.
„Najbardziej nieszczęśliwa”
Następnie Wilson zagrała magiczną dziewczynkę w filmie „Matilda” z 1996 roku, u boku Danny’ego DeVito i jego prawdziwej żony Rhei Perlman.
W tym samym roku jej matka, Suzie, przegrała walkę z rakiem piersi.
„Nie bardzo wiedziałam, kim jestem… Była osoba, którą byłam przedtem, i osoba, którą byłam potem. Była jak wszechobecna obecność w moim życiu” – mówi Wilson o głębokim smutku, jaki odczuwała po stracie matki. Dodaje: „Było to dla mnie przytłaczające. Przez większość czasu chciałam po prostu być normalnym dzieckiem, zwłaszcza po śmierci matki”.
Młoda dziewczyna była wyczerpana, a kiedy stała się „bardzo sławna”, mówi, że „była najbardziej nieszczęśliwa”.
W wieku 11 lat niechętnie zagrała swoją ostatnią główną rolę w filmie fantasy z 2000 roku „Thomas and the Magic Railroad”. „Postacie były zbyt młode. W wieku 11 lat miałam instynktowną reakcję na scenariusz… Ugh, pomyślałam. Jakie to urocze” – mówi Guardianowi.
„Wypaliła się”
Ale jej odejście z Hollywood nie było wyłącznie jej decyzją.
Jako młoda nastolatka Wilson nie dostawała ról, ponieważ przechodziła okres dojrzewania i wyrastała z „uroczej”.
Była „kolejną dziwną, nerdowską, głośną dziewczyną z brzydkimi zębami i brzydkimi włosami, której zawsze widać było ramiączka stanika”.
„W wieku 13 lat nikt nie nazwał mnie śliczną ani nie wspomniał o moim wyglądzie od lat, a przynajmniej nie w pozytywny sposób” – mówi.
Wilson była zmuszona radzić sobie z presją sławy i wyzwaniami związanymi z przejściem do dorosłości na oczach opinii publicznej. Zmieniający się wizerunek miał na nią ogromny wpływ.
„Miałam hollywoodzkie przekonanie, że jeśli nie jesteś już urocza, jeśli nie jesteś piękna, to jesteś bezwartościowa. Ponieważ bezpośrednio wiązałam to z upadkiem mojej kariery. Mimo że byłam tym trochę zmęczona, a Hollywood było zmęczone mną, nadal nie czuję się dobrze z odrzuceniem”.
Backstage at @OkaytoSayTX supporting #mentalhealth awareness and destigmatization! pic.twitter.com/IqfFkuRiPj
— Mara Wilson (@MaraWilson) March 8, 2018
Mara jako pisarka
Wilson, obecnie pisarka, w 2016 roku napisała swoją pierwszą książkę „Where Am I Now? True Stories of Girlhood and Accidental Fame” (Gdzie jestem teraz? Prawdziwe historie dziewczęctwa i przypadkowej sławy).
Książka omawia „wszystko, od tego, czego nauczyła się o seksie na planie serialu Melrose Place, po odkrycie w okresie dojrzewania, że nie jest już wystarczająco „urocza” dla Hollywood. Eseje te opisują jej drogę od przypadkowej sławy do względnej (ale szczęśliwej) anonimowości”.
Napisała również „Good Girls Don’t” („Dobre dziewczynki tego nie robią”), pamiętnik, w którym analizuje swoje życie jako dziecięca aktorka spełniająca oczekiwania.
Having a rad time at #90sCon! pic.twitter.com/WMEEPpIBRr
— Mara Wilson (@MaraWilson) March 11, 2022
„Bycie śliczną sprawiało, że czułam się nieszczęśliwa” – pisze w swoim eseju dla Guardiana. „Zawsze myślałam, że to ja zrezygnuję z aktorstwa, a nie na odwrót”.
Co sądzisz o Marze Wilson? Podziel się z nami swoją opinią, a następnie udostępnij tę historię, abyśmy mogli poznać opinie innych!
Była dziecięca gwiazda, Amanda Bynes, zauważona na mieście w nowym, nie do poznania wyglądzie.
