Żadnych operacji plastycznych, silikonu ani przedłużanych rzęs! Kiedy fani serialu „Ostrymi na krawędzi” dowiedzieli się, z kim Killian Murphy jest żonaty od ponad 20 lat, w sieci wybuchła prawdziwa burza. Wielu spodziewało się, że idol milionów będzie żonaty z supermodelką. Wbrew przewidywaniom Killian zakochał się w zwyczajnej kobiecie, dalekiej od hollywoodzkich standardów piękna.

Żona aktora nie błyszczy w magazynach, nie prowadzi mediów społecznościowych dla pokazu, nie nosi markowych ubrań i nie odpowiada typowemu wizerunkowi „żony gwiazdy”. Wielu użytkowników bezceremonialnie nazywa ją Babą Jagą! Podczas gdy Hollywood od lat sprzedaje bajkę, że mężczyzna sukcesu musi wybrać młodą, efektowną i koniecznie efektowną towarzyszkę, Murphy złamał wszystkie utarte schematy. Świadomie wybrał nie obrazek, ale zwykłą kobietę.

„Nie rozumiem, JAK? Jak mógł ją wybrać?”, „Ona jest taka sobie, przepraszam, ale taka jest prawda”, „I po tym stał się jeszcze bardziej atrakcyjny”, „Wybrał kobietę, a nie okładkę magazynu”, „Hollywoodzkie piękności nerwowo palą papierosy na uboczu”,

„Kiedy mężczyzna nie wybiera na podstawie wyglądu, to przeraża i przyciąga”, „Udowodnił, że miłość nie polega na wyglądzie”,

„Nie przestrzegając zasad show-biznesu”, „Czasami najsilniejszym posunięciem jest wybór tej, której nie zaakceptują miliony” – piszą użytkownicy sieci w komentarzach. A co wy powiecie o wyborze hollywoodzkiego przystojniaka?

