Paris Jackson, 27-letnia córka zmarłej ikony muzyki Michaela Jacksona, została niedawno zauważona podczas spaceru w Malibu, wyraźnie poruszona i ze łzami w oczach. Miała na sobie swobodny strój sportowy i nawet jako modelka i piosenkarka nie była w stanie ukryć swojego bólu. Ten niezwykły, wrażliwy moment nastąpił wkrótce po emocjonalnym upamiętnieniu 16. rocznicy śmierci jej ojca – wydarzeniu, które i tak wywołało falę krytyki, gdy fani skrytykowali ją za to, że tego dnia wystąpiła na scenie.



Podczas spaceru Paris miała na sobie prostą brązową koszulkę, szare spodnie rowerowe i solidne trampki, a jej platynowe blond włosy były związane w luźny kucyk, który podkreślał smutny wyraz jej twarzy. Jej styl, jednocześnie swobodny i rzucający się w oczy, dopełniało kilka bransoletek i wielorzędowe naszyjniki. Nie był to pierwszy raz, kiedy Paris pokazała się publicznie w tak złamanym nastroju – zaledwie kilka tygodni wcześniej kamery uchwyciły ją podczas spaceru w Malibu z narzeczonym Justinem Longiem, 46 lat, w napiętej atmosferze.

Prawdopodobnie jej nastrój wynika z krytyki, jaką spotkała się w internecie za koncert zaplanowany na 25 czerwca – dokładnie w dniu, w którym w 2009 roku jej ojciec zmarł na skutek zatrzymania akcji serca spowodowanego przedawkowaniem propofolu. Paris zareagowała na oburzone reakcje swoich fanów serią relacji na Instagramie, w których wyjaśniła sytuację. Wyjaśniła, że jako support zespołów Incubus i Manchester Orchestra nie ma wpływu na daty trasy koncertowej, i dodała z uśmiechem: „Nie mogę po prostu powiedzieć: »Przykro mi, ale tego dnia nie mogę zagrać!«”. Wspomniała również, jak skromnie wygląda cała trasa – tylko gitara akustyczna, mikrofon i jej narzeczony, który pełni funkcję realizatora dźwięku, wszyscy podróżują „minivanem jak dla mam piłkarzy”.

Pomimo krytyki Paris dała jasno do zrozumienia, że nie zamierza odwoływać trasy koncertowej. Jej frustracja była oczywista, gdy stanowczo oświadczyła: „Nigdzie się nie wybieram. Zgodziłam się na to z własnej woli”. Udostępniła również post z konta fana, który stanął w jej obronie i przypomniał: „Nie można oceniać cierpienia innych tylko na podstawie tego, co widzi się w Internecie. 25 czerwca może być trudnym dniem dla fanów, ale dla Paris jest to strata, z którą żyje każdego dnia”. Paris odpowiedziała na to krótkim, ale wymownym „Thx fam”.

Oprócz kariery muzycznej uwagę przyciąga również jej związek z Justinem Longiem. Para zaczęła się spotykać w 2022 roku po wspólnej pracy i ogłosiła swoje zaręczyny w grudniu 2023 roku. W wzruszającej wiadomości urodzinowej, w której jednocześnie ogłosiła zaręczyny, Paris napisała: „Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, mój słodki niebieskooki… Ostatnie lata były prawdziwym wiriem wydarzeń i nie chciałabym mieć u swojego boku nikogo innego”. Na początku tego miesiąca para została zauważona, jak cieszy się kalifornijskim słońcem – Paris udostępniła zdjęcie, na którym pozuje nago nad jeziorem, oraz przytulne selfie ze swoim partnerem, opatrując je komentarzem „Home sweet California” (Słodka Kalifornia), co jest subtelną aluzją do jej dzieciństwa spędzonego w dawnym ranczu Neverland należącym do jej ojca.

Paris od dawna żyje w centrum uwagi opinii publicznej – nie tylko jako córka Michaela Jacksona, ale także jako kobieta, która próbuje wytyczyć własną ścieżkę w świecie muzyki i mody. Utrzymuje bliskie relacje ze swoimi braćmi, Prince’em (28) i Bigim (23); w marcu tego roku wspólnie obejrzeli londyńską inscenizację musicalu „MJ: The Musical”. Rozwijając swoją karierę muzyczną i próbując pogodzić osobisty smutek, oczekiwania otoczenia i krytykę w Internecie, pozostaje niezachwiana. Jej ostatnie łzy w miejscu publicznym są dobitnym przypomnieniem, że nawet najsilniejsi ludzie noszą w sobie ciężkie emocjonalne brzemię – zwłaszcza gdy chodzi o stratę, która nigdy nie zniknie całkowicie.
