Jeśli Shelly nie była bardzo ostrożna w tym, co mówiła, ryzykowała pobicie przez męża.
Ich córka również nie była oszczędzana. Przyszła piosenkarka przeżyła dzieciństwo pełne przykrych chwil — popychania, szarpania, kłótni i ciągłych konfliktów.
Jednak muzyka stała się dla niej bezpieczną przystanią, jedyną rzeczą, która pomogła jej przekształcić ból w siłę. Dziś jest uznawana za „głos pokolenia” i ma swoją gwiazdę w Alei Sław w Hollywood.
Ciągłe przeprowadzki
Oglądanie zdjęć znanych osób z dzieciństwa ma w sobie coś fascynującego. Przypominają one, że każda supergwiazda kiedyś była zwykłym dzieckiem – niewinnym, pełnym nadziei, energii i marzeń.
Kiedy patrzy się na zdjęcia tej dziewczynki ze Staten Island z dzieciństwa, trudno sobie wyobrazić, dokąd zaprowadzi ją życie.
Nikt nie mógł przewidzieć, że wyrośnie na jedną z najlepiej sprzedających się artystek muzycznych wszech czasów.
Urodziła się w Ocean Breeze w stanie Nowy Jork, w szpitalu Staten Island University Hospital w grudniu 1980 roku. Jej ojciec nie miał żadnego związku z muzyką – był imigrantem z Ekwadoru, pochodzącym z Guayaquil, i służył jako sierżant w armii amerykańskiej. Jej matka miała jednak doświadczenie muzyczne. Grała na skrzypcach w American Youth Symphony, a później pracowała jako tłumaczka języka hiszpańskiego.
Ponieważ jej ojciec był wojskowym, rodzina często się przeprowadzała i często brakowało im pieniędzy. Spędzili kilka lat w Japonii, a następnie w 1986 roku wrócili do Stanów Zjednoczonych i osiedlili się w Pensylwanii.
Jej ojciec ją bił
Wszystkie te przeprowadzki sprawiały, że życie było niepewne, ale jeden głębszy problem przyćmiewał wszystko inne: fizyczne i emocjonalne znęcanie się ojca. Dorastała, obserwując, jak jej matka czuje się uwięziona i bezsilna pod jego kontrolą, chłonąc strach i napięcie, które panowały w ich domu.
Przemoc nie była skierowana tylko przeciwko jej matce. Młoda dziewczyna również spotykała się z brutalnym traktowaniem, w tym popychaniem, szarpaniem i bójkami.

W jednym z wywiadów jej matka, Shelly, opisała moment, który wciąż ją prześladował. Zauważyła krew kapiącą z brody córki i zapytała, co się stało. Córka wyjaśniła, że ojciec chciał się zdrzemnąć, a kiedy zrobiła zbyt dużo hałasu, uderzył ją w odpowiedzi.
Później gwiazda z bólem wspominała tamte lata: „Dorastając w niestabilnym środowisku i tak dalej, muzyka była moją jedyną prawdziwą ucieczką”.
Przeprowadziła się do babci
Jak później wspominała, muzyka oldschoolowa stała się jej schronieniem. „Soul i blues przemawiały do mnie w wieku, w którym większość ludzi uważałaby mnie za zbyt młodą, by je docenić. Miałam sześć lat i słuchałam Billie Holiday, jakby to był cały mój świat”.
Kiedy miała siedem lat, jej rodzice w końcu się rozwiedli – coś, co później nazwała „największym darem” swojego dzieciństwa.
Niedługo potem zamieszkała z babcią, a ta zmiana całkowicie zmieniła jej świat. W domu babci odkryła kolekcję płyt z muzyką soul i bluesową i szybko jeszcze bardziej zakochała się w muzyce.
Wkrótce zaczęła śpiewać publicznie i brać udział w lokalnych konkursach talentów.
W wieku dziewięciu lat występowała już na scenie. W wieku trzynastu lat dostała rolę w ogólnokrajowym programie telewizyjnym dla dzieci u boku innych przyszłych gwiazd, szybko odkrywając, że bycie w centrum uwagi wiąże się z presją. Za blaskiem i kamerami kryły się długie dni, ostra rywalizacja i oczekiwania, które mogły przytłoczyć dziecko. Niepokój, zwątpienie i strach przed porażką stały się jej stałymi towarzyszami.
Mimo to nie poddała się.
Prześladowana w szkole
W 1991 roku wzięła udział w castingu do programu The All New Mickey Mouse Club (MMC), serialu rozrywkowego Disney Channel. Spośród 400 kandydatów znalazła się na krótkiej liście finalistów, ale została odrzucona z powodu zbyt młodego wieku.
Rok później, w 1992 roku, producent skontaktował się z nią, pytając, czy nadal jest zainteresowana dołączeniem do Mouseketeer. Tym razem konkurencja była jeszcze większa – prawie 15 000 dzieci – i w następnym roku zdobyła miejsce w programie.
„Po raz pierwszy znalazłam się w grupie innych dzieci, które kochały to samo co ja i były tak samo jak ja tym pasjonowane. Było to dla mnie naprawdę ekscytujące uczucie, niemal jakbym znalazła swoje miejsce” – powiedziała w wywiadzie dla The Guardian.
Jednak podczas gdy ona nosiła błyszczące sukienki w telewizji w prime time, większość dzieci w jej otoczeniu skupiała się na treningach hokeja i typowym życiu szkolnym. Była prześladowana, a wrogość wykraczała poza obelgi. Opony w samochodzie rodzinnym zostały przebite, a ostatecznie rodzina została zmuszona do ponownej przeprowadzki.
„Spotykałam się z wieloma oznakami oziębłości, ponieważ po prostu nie potrafili zrozumieć tego, co kochałam robić. Wiesz, to nie jest normalne, że dziecko chce po prostu być przed kamerą i na scenie. Nie wszystkie dzieci tego chcą” – powiedziała.
Młody diament w stanie surowym
Jej wielka szansa nadeszła, gdy została wybrana do nagrania „Reflection”, piosenki przewodniej do filmu animowanego „Mulan” z 1998 roku. Utwór wspiął się na 15. miejsce listy przebojów Billboard Adult Contemporary. Film „Mulan” stał się również wielkim sukcesem komercyjnym, zarabiając ponad 304 miliony dolarów na całym świecie przy budżecie wynoszącym 90 milionów dolarów.
W tym momencie branża zwróciła na nią uwagę. Największe wytwórnie i producenci zaczęli się nią interesować, a RCA Records postawiło wszystko na jedną kartę, inwestując podobno 1 milion dolarów, aby zapewnić jej najlepszych autorów piosenek, trenerów wokalnych i producentów do jej debiutanckiego albumu. Inwestycja się opłaciła.

W maju 1999 roku wydała „Genie in a Bottle”, pierwszy singiel z długo oczekiwanego debiutanckiego albumu. Utwór wspiął się na pierwsze miejsce listy Billboard Hot 100 i pozostał tam przez pięć kolejnych tygodni, stając się ostatecznie drugim najlepiej sprzedającym się singlem roku.
Dla każdego, kto zna historię muzyki pop, tożsamość artystki nie jest żadną niespodzianką: była to Christina Aguilera.
Jej głos – surowy, emocjonalny i niemożliwy do przeoczenia – sprawił, że z utalentowanej dziecięcej artystki stała się światową supergwiazdą. Przez lata wielokrotnie przekształcała osobiste trudności w motywację, a jej historia poruszyła miliony ludzi.
Patrząc na to, co osiągnęła, trudno nie podziwiać jej drogi.
Imponująca kolekcja nagród
Aguilera sprzedała ponad 100 milionów płyt na całym świecie, co plasuje ją wśród najlepiej sprzedających się artystów muzycznych w historii. Billboard uznał ją za jedną z najbardziej utytułowanych artystek pierwszej dekady XXI wieku, a magazyn Rolling Stone umieścił ją na liście najlepszych wokalistów wszech czasów.
Jej nagrody mówią same za siebie: pięć nagród Grammy, dwie Latin Grammy, sześć nagród ALMA, dwie nagrody MTV Video Music Awards, nagroda Billboard Music Award, rekord Guinnessa i gwiazda w Alei Sław w Hollywood.
W trakcie swojej kariery była również przedmiotem intensywnej uwagi mediów, które często krytykowały jej wygląd, a opinia publiczna i prasa często komentowały jej sylwetkę w nieprzychylny sposób.
Dziś jednak odzyskała kontrolę nad swoim wizerunkiem i narracją. Christina Aguilera jest powszechnie postrzegana nie tylko jako była księżniczka popu, ale także jako szanowana ikona muzyki, siła kulturowa i otwarta orędowniczka.
„W moim życiu nigdy nie było nic stabilnego ani pewnego. To z pewnością miało wpływ na to, że lubię porządek, kontrolę i robienie rzeczy po mojemu. Jestem wielką maniaczką organizacji. Wszystko jest oznaczone, opisane i ma swoje miejsce” – powiedziała.
Matka dwójki dzieci
Obecnie Aguilera poświęca większość swojej energii rodzinie. Jej dzieci, Max i Summer, są „centrum [jej] wszechświata”. Maxa wychowuje wspólnie z byłym mężem Jordanem Bratmanem, a Summer z narzeczonym Mattem Rutlerem. Po raz pierwszy została matką, gdy w 2008 roku urodził się Max, a w wywiadzie dla magazynu People z 2014 roku opowiedziała o wychowywaniu obojga dzieci.
„Zdecydowanie nie jest łatwo pogodzić pracę z macierzyństwem, ponieważ bycie rodzicem to praca na pełen etat” – powiedziała według Los Angeles Times. „Trzeba po prostu sprawić, by wszystko działało. Moje życie składa się z wielu różnych elementów, ale moje dzieci są jego centralnym punktem, a wszystko inne kręci się wokół nich”.

Jeśli chodzi o znęcanie się i okrucieństwo, których doświadczyła w dzieciństwie, Aguilera powiedziała, że nauczyła się traktować to jako przygotowanie do życia, a nie jako wyrok dożywotni.
„Kiedy o tym myślę, w pewnym sensie się uśmiecham. Bo to było świetne przygotowanie do większych wyzwań i radzenia sobie z nieprzyjemnościami i negatywnymi emocjami – bez powodu!” – powiedziała Sunday Independent, dodając: „Nauczyłam się, jak otaczać się pozytywnymi ludźmi”.
Od ulic Staten Island po najjaśniejsze sceny świata – życie Christiny Aguilery to historia przetrwania, odporności i niezaprzeczalnego talentu.
Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak trudne było jej dzieciństwo – a teraz, kiedy o tym wiem, wszystko, co osiągnęła, wydaje mi się jeszcze bardziej niezwykłe.
