Historia tej hollywoodzkiej legendy jest znacznie mroczniejsza i bardziej skomplikowana, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. Czy wiesz na przykład, że kiedyś rozważał zabicie własnego ojca?
Albo że „głęboka trauma” z czasów, gdy miał zaledwie dziewięć lat, pozostawiła ranę, którą przez całe życie próbował wyleczyć?
Nazywali go „Daddio”
Blask i przepych Hollywood często maskują znacznie bardziej skomplikowaną historię, niż zdają sobie sprawę fani. Pod czerwonym dywanem, premierami hitów filmowych i ponadnaturalną osobowością kryje się dzieciństwo naznaczone strachem, dyscypliną i raną, która ukształtowała całe życie.
Wczesne lata życia tej gwiazdy upłynęły w cieniu ojca, który był zarówno czczony, jak i przerażający. Dzieci nie nazywały go „tatą” ani „ojcem” – był „Daddio”.
Błyskotliwy, wymagający i nieustępliwy, wymagał perfekcji w każdym najmniejszym zadaniu: sprzątanie, załatwianie spraw, a nawet szorowanie podłóg stały się testami posłuszeństwa i dyscypliny.

„Dziewięćdziesiąt dziewięć procent to tyle samo, co zero” – mawiał często.
Jego wojskowy sposób myślenia (ojciec pracował jako administrator w radzie szkolnej) przenikał całą rodzinę.
Życie, jak twierdził, było albo sukcesem, albo porażką, zwycięstwem albo katastrofą.
„W umyśle Daddio wszystko było kwestią życia lub śmierci” – wspomina aktor.
Przemoc i alkoholizm
Błędy nie były tylko korygowane, ale karane, czasami nawet fizycznie. A jednak ten sam człowiek uczestniczył w każdym recitalu, każdym meczu, każdym występie.
„Mój ojciec był agresywny, ale był też obecny na każdym meczu, przedstawieniu i recitalu. Był alkoholikiem, ale był trzeźwy na każdej premierze każdego z moich filmów” – napisał aktor w swoich wspomnieniach.
W wieku dziewięciu lat miało miejsce wydarzenie, które na zawsze naznaczyło życie aktora.
Pewnego dnia był świadkiem, jak jego ojciec uderzył matkę z taką siłą, że upadła, plując krwią. Przerażenie tej chwili na zawsze zapadło w jego młodym umyśle.
„Jakie dziecko stoi bezczynnie i pozwala, by ktoś bił jego matkę, nie robiąc nic?” – zastanawiał się później. To wydarzenie stało się główną traumą jego dzieciństwa, kształtując osobowość, którą prezentował światu: odważną, pewną siebie, niepowstrzymaną postać, którą pokochały miliony.
„Wszystko, co robiłem od tamtej pory – nagrody i wyróżnienia, światła reflektorów i uwaga, postacie i śmiech – było subtelną serią przeprosin skierowanych do mojej matki za moją bierność tego dnia. Za to, że ją zawiodłem w tej chwili. Za to, że nie przeciwstawiłem się ojcu. Za to, że byłem tchórzem”.

Rozważał zabicie swojego ojca
Przez lata aktor nosił w sobie paradoks miłości i strachu, podziwu i przerażenia w równym stopniu. Jego ojciec był jego bohaterem i dręczycielem, złożoną siłą dyscypliny, miłości i okrucieństwa.
„To, co było dla mnie naprawdę trudne, to fakt, że mój ojciec jest moim bohaterem” – powiedział.
„Mój ojciec jest najwspanialszą osobą, jaką kiedykolwiek znałem, a ta dychotomia niszczy młody umysł, rozumiesz? Jak można kochać kogoś, kto coś takiego zrobił? To stało się głównym źródłem bólu, z którym zmagałem się przez całe dzieciństwo, a ostatecznie przez całe życie”.
Kilkadziesiąt lat później, mimo że aktor osiągnął sławę i fortunę, przeszłość nadal dawała o sobie znać. Jego rodzice rozstali się, gdy był nastolatkiem, ale pozostał z nimi w bliskich stosunkach. Przyznaje, że opiekując się ojcem podczas jego ostatniej walki z rakiem, przez chwilę rozważał szokującą myśl: że mógłby go zabić i uniknąć konsekwencji.
„Zatrzymałem się na szczycie schodów. Mógłbym go zepchnąć i łatwo uniknąć kary” – napisał. Jednak po latach gniewu i urazy wybrał opiekę zamiast zemsty, bezpiecznie przewożąc ojca do łazienki i zmagając się ze złożonością przebaczenia.

Pojednanie
Ten akt pojednania w 2016 roku był punktem zwrotnym.
„Śmierć ojca zapoczątkowała nowy etap w moim życiu” – wspomina mężczyzna, który w końcu był w stanie wybaczyć ojcu – i sobie – cienie przeszłości.
Kiedy sam został ojcem, lekcje z dzieciństwa ciążyły mu bardzo. Od momentu narodzin pierwszego dziecka ogarnął go strach i poczucie odpowiedzialności.
„Pierwszy dzień w domu wywołał we mnie ogromny strach, gdy mój syn leżał w kołysce, a moja pierwsza żona spała. Przerażała mnie świadomość, że jestem całkowicie odpowiedzialny za życie Treya”.
Był zdecydowany wychowywać dziecko inaczej – uczyć poprzez dawanie przykładu, wychowywać z cierpliwością i unikać surowości, która charakteryzowała jego własne wychowanie.
Odkrył, że rodzicielstwo nie polega na kontroli czy dążeniu do perfekcji, ale na wspieraniu rozwoju.
„Koncepcja polegała na tym, że jeśli Bóg zaprojektował nasiona tak, jak powinny być, zadaniem ogrodnika było stworzenie środowiska, w którym mogłyby się one spełnić” – wyjaśnił.
Jego ojciec „pomógł” mu wygrać
Zastosował tę filozofię do wszystkich swoich trojga dzieci, Willow, Jaden i Trey, ucząc się kierować bez narzucania się, kochać bez wymagania i wychowywać bez strachu.
Kim jest ta ikona Hollywood, która przekształciła ból w cel, która stała się zarówno supergwiazdą, jak i oddanym ojcem?
Odpowiedź brzmi: Will Smith, gwiazda filmu „Faceci w czerni” i światowa potęga kasowa, której filmy zarobiły ponad 10 miliardów dolarów na całym świecie. Wyraźnie widać, jak jego doświadczenia z dzieciństwa i wpływ ojca wpłynęły na jego karierę w Hollywood.
Smith zdobył później Oscara dla najlepszego aktora za rolę Richarda Williamsa w filmie „King Richard”, w którym wcielił się w postać twardego, zdeterminowanego ojca ikon tenisa, Venus i Sereny Williams.

Williams wychowywał swoje córki w trudnej dzielnicy Compton, pomagając im przełamywać bariery w sporcie, w którym niewielu czarnych sportowców odniosło sukces.
Zastanawiając się nad tą rolą, Smith zauważył uderzające podobieństwa między swoim ojcem a Richardem Williamsem.
„Richard Williams i mój ojciec doświadczyli pewnej brutalności, która ukształtowała w nich pewną twardość i wytrzymałość” – powiedział.
„A potem połączyłem to z moim własnym stylem rodzicielskim. Moim zadaniem jest pielęgnować i wspierać je, aby stały się tym, kim już są, aby wyrosły na to, kim są, a nie aby były obrazem czegoś, czego potrzebuję, aby czuć się dobrze jako rodzic”.
Wykluczony z Oscarów
W ostatnich latach Will Smith skupił się głównie na autorefleksji. Po słynnym uderzeniu podczas ceremonii rozdania Oscarów odkrył nowe aspekty swojej osobowości.
„Po rozdaniu Oscarów wyłączyłem się na chwilę i naprawdę zagłębiłem się w pracę nad sobą, po prostu patrząc na siebie z dużą dozą szczerości” – powiedział BBC w 2025 roku.
Podczas rozdania Oscarów w 2022 roku Chris Rock zażartował z ogolonej głowy Jady Pinkett Smith, która jest spowodowana łysieniem, schorzeniem powodującym wypadanie włosów.
Will Smith uderzył Chrisa Rocka na scenie podczas 94. ceremonii rozdania Oscarów w Dolby Theatre 27 marca 2022 r. w Hollywood w Kalifornii. (Zdjęcie: Neilson Barnard/Getty Images)
W odpowiedzi Smith wszedł na scenę, uderzył Rocka i powiedział mu, żeby nie wspominał imienia jego żony. Moment ten szybko stał się viralem, a klipy wideo obejrzały miliony ludzi na całym świecie.
Will Smith nie będzie mógł uczestniczyć w ceremonii rozdania Oscarów przez następne 10 lat. Will zrezygnował z członkostwa w Akademii wkrótce po incydencie, nazywając swoje zachowanie „szokującym, bolesnym i niewybaczalnym”. 57-latek powiedział stacji 1Xtra, że konsekwencje tego wydarzenia dały mu również przestrzeń do refleksji.
„To było tak, jakby pokrywa studzienki kanalizacyjnej ukrywała część mnie samego, a nagle została podniesiona” – powiedział.
W wieku 57 lat zdobywca Oscara nie wykazuje oznak spowolnienia, pomimo ostatnich kontrowersji. W zeszłym roku wydał swój pierwszy od dwóch dekad pełnometrażowy album, Based on a True Story. Chociaż nie jest już najlepiej opłacaną gwiazdą Hollywood – tytuł ten posiadał w 2008 roku – jego majątek netto w 2026 roku szacuje się na imponujące 350 milionów dolarów.
W styczniu 2026 roku powrócił na ekrany z serialem dokumentalnym National Geographic Pole to Pole, emitowanym na platformie Disney+, zabierając widzów w zapierającą dech w piersiach podróż przez najbardziej ekstremalne krajobrazy Ziemi.
